wtorek, 28 kwietnia 2015

Dochodzenie roszczeń z tytułu naruszenia praw autorskich w Internecie

28 kwietnia 2015 roku wygłosiłem na Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej "Prawo własności intelektualnej w biznesie: wymiar praktyczny | IP w biznesie", który odbyła się w Toruniu na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika wykład pt. "Dochodzenie roszczeń z tytułu naruszenia praw autorskich w Internecie w świetle najnowszego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE (Pez Hejduk, C-441/13)."

Poniżej przedstawiam abstrakt oraz prezentację z wystąpienia:

Trybunał Sprawiedliwości UE dnia 22 stycznia 2015 roku wydał orzeczenie w sprawie Pez Hejduk (C-441/13) dotyczące dochodzenia roszczeń za naruszenia praw autorskich w Internecie. Rozstrzygnął w nim, że powództwo takie można wytoczyć w dowolnym państwie Unii, w którym wyświetla się strona internetowa zawierająca naruszenia. Co więcej, podkreślił że sądy krajowe właściwe są jedynie w zakresie zasądzenia odszkodowania za szkodę, która zaistniała na terenie danego państwa. Oznacza to, że aby uzyskać pełne odszkodowanie z tytułu naruszenia praw autorskich, pozwy powinny być złożone odpowiednio we wszystkich krajach członkowskich. Trybunał podkreślił przy tym, że nie ma znaczenia domena krajowa, pod którą dochodzi do naruszenia, oraz to, do jakiego państwa skierowane są treści zawierające naruszenie.

TSUE kontynuuje linię orzeczniczą wyrażoną wcześniej w sprawie Pinckney C-170/12, której cechy charakterystyczne były jednak odmienne, a naruszenie prawa autorskiego „materializowało się” w postaci pirackich płyt CD, a nie wyświetlenia stosownych treści na ekranie komputera.

Powyższe wprowadza dużą niepewność dla wszystkich osób publikujących w Internecie, oznacza to bowiem, że mogą zostać oni pozwani w dowolnym (i każdym z osobna) państwie członkowskim, a sądy krajowe będą rozstrzygały spory na gruncie poszczególnych praw krajowych. Otwiera to także drogę do transgranicznych działań z pogranicza„copyright trolling”, ponieważ nawet przy żądaniu niewielkich kwot należnego odszkodowania, rachunek ekonomiczno-prawny naruszającego (choćby potencjalnie) prawa autorskie będzie musiał uwzględniać nieznajomość prawa obcego oraz koszty sądowe związane z obroną przed sądem obcym.

Z drugiej strony, otwarcie drogi do dochodzenia roszczeń z tytułu naruszeń praw autorskich w Internecie przed dowolnym sądem krajowym, w sposób wydatny ułatwi dochodzenie należnych odszkodowań przez podmioty z szeroko pojętej branży kreatywnej, które – zważywszy na wymienione wyżej koszty – często odstępowały od dochodzenia należnych sobie praw poza granicami kraju siedziby.

2 komentarze:

  1. Świetny artykuł. Warto ubiegać się o naruszenie praw autorskich, bo ludzie w internecie zwyczajnie kradną takie rzeczy, bez żadnych konsekwencji.

    OdpowiedzUsuń