wtorek, 27 maja 2014

Kiedy przychód z działalności wykonywanej osobiście może być przychodem z działalności gospodarczej? Czyli jak płacić 19% podatku, a nie 32%.

W ostatnich dniach pojawiła się ważna interpretacja podatkowa Ministra Finansów. W szczególności powinna zainteresować osoby, które w swojej działalności gospodarczej wykorzystują szeroko rozumianą własność intelektualną, tj. twórców, artystów, szkoleniowców, dziennikarzy, prawników, ale również… sportowców i duchownych.

Zgodnie z prawem podatkowym, działalność wykonywana osobiście oraz działalność gospodarcza stanowią odrębne źródła przychodów, a co za tym idzie, dochody z tych źródeł podlegają odmiennym zasadom opodatkowania. Ma to szczególne znaczenie dla osób, które wchodzą w drugi próg podatkowy, tj. zarabiają ponad 85528 zł rocznie i za część swoich dochodów muszą odprowadzać 32% podatek.

Nie istnieje definicja działalności wykonywanej osobiście, a w ustawie istnieje tylko wymienienie rodzajów tej działalności. Jest nią działalność artystyczna, literacka, naukowa, trenerska, oświatowa i publicystyczna, sportowa, w tym sędziowanie sportowe, a także zarządzanie przedsiębiorstwem (kontrakty menedżerskie) i inna działalność o podobnym charakterze.

Zdefiniowana jest natomiast działalność gospodarcza (art. 5a pkt 6 ustawy). Jest to działalność zarobkowa:
a)  wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa,
b)  polegająca na poszukiwaniu, rozpoznawaniu i wydobywaniu kopalin ze złóż,
c)  polegająca na wykorzystywaniu rzeczy oraz wartości niematerialnych i prawnych
 - prowadzoną we własnym imieniu bez względu na jej rezultat, w sposób zorganizowany i ciągły, z której uzyskane przychody nie są zaliczane do innych przychodów ze źródeł wymienionych w ustawie, w tym ze źródła „działalność wykonywana osobiście”.

W związku z tak sformułowanym zastrzeżeniem pojawiły się wątpliwości co do kwalifikacji przychodów do właściwego źródła w przypadku, gdy spełniają one przesłanki obu z wyżej wymienionych źródeł. Dotyczyło to w szczególności artystów, sportowców czy pełnomocników świadczących obronę z urzędu. W związku z niejednolitą praktyką urzędów skarbowych, a także orzecznictwem sądów administracyjnych, bezpiecznym rozwiązaniem było zaliczanie przypadków wątpliwych do działalności wykonywanej osobiście (bo od pewnego progu opodatkowanej w większym stopniu, a więc zmniejszające ryzyko zakwestionowania przez skarbówkę).

Dotychczasową niepewność kończy wspomniana interpretacja Ministra Finansów, który przyznał, że podatnik uzyskujący przychody z tytułów określanych, jako „działalność wykonywana osobiście” (art. 13 pkt 2-8 ustawy) może dla celów podatku dochodowego zaliczyć te przychody do działalności gospodarczej. Pod warunkiem oczywiście, że uzyskuje je w ramach działalności gospodarczej.

W praktyce oznacza to dużą oszczędność dla osób z drugiego progu podatkowego. Jeśli bowiem dla rozliczeń działalności gospodarczej przyjęły one liniową stawkę 19%, mogą w ten sposób do części przychodów zastosować tę właśnie stawkę, a nie 32%.

Działalność wykonywana osobiście a działalność gospodarcza - interpretacja ogólna Ministra Finansów dot. podatku PIT


Warszawa, dnia 22 maja 2014 r.

RZECZPOSPOLITA POLSKA
MINISTER FINANSÓW

DD2/033/30/KBF/14/RD-47426

Na podstawie art. 14a § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2012 r. poz. 749, z późn. zm.), w celu zapewnienia jednolitego stosowania przepisów prawa podatkowego przez organy podatkowe oraz organy kontroli skarbowej w zakresie możliwości zaliczenia, w określonych warunkach, przychodów wymienionych w katalogu przychodów z działalności wykonywanej osobiście do źródła - działalność gospodarcza, przekazuję następujące wyjaśnienia.

Ustawa z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2012 r. poz. 361, z późn. zm.), zwana dalej „ustawą PIT”, zawiera w art. 10 ust. 1 katalog źródeł przychodów, z których dochody podlegają opodatkowaniu według zasad określonych dla danego źródła przychodów. Działalność wykonywana osobiście oraz działalność gospodarcza stanowią odrębne źródła przychodów, a dochody uzyskiwane przez podatników z tych źródeł podlegają odmiennym zasadom opodatkowania.

Ustawa PIT nie definiuje działalności wykonywanej osobiście przez określenie jej cech, lecz wskazuje w art. 13, jakiego rodzaju przychody kwalifikują się do tej działalności. Są to m.in. przychody z osobiście wykonywanej działalności artystycznej, literackiej, naukowej, trenerskiej, oświatowej i publicystycznej, przychody z uprawiania sportu, przychody sędziów z tytułu prowadzenia zawodów sportowych, przychody z tytułu wykonywania usług na podstawie umowy zlecenia lub umowy o dzieło przy spełnieniu dodatkowych warunków, przychody menedżerów z tytułu umów o zarządzanie przedsiębiorstwem, kontraktów menedżerskich lub umów o podobnym charakterze.

Natomiast w przypadku źródła przychodów - działalność gospodarcza, w ustawie PIT przyjęto regułę, że do tego źródła zaliczane są przychody podatnika, jeżeli prowadzi on działalność gospodarczą w warunkach określonych w ustawie PIT, tj. zgodnie z definicją działalności gospodarczej obowiązującą dla celów podatku dochodowego.

Definicję działalności gospodarczej dla celów podatku dochodowego zawiera art. 5a pkt 6 ustawy PIT. Stosownie do tego przepisu za działalność gospodarczą uważa się działalność zarobkową:
a) wytwórczą, budowlana, handlową lub usługowa,
b) polegającą na poszukiwaniu, rozpoznawaniu i wydobywaniu kopalin ze złóż,
c) polegającą na wykorzystywaniu rzeczy oraz wartości niematerialnych i prawnych,
- prowadzoną we własnym imieniu bez względu na jej rezultat, w sposób zorganizowany i ciągły, z której uzyskane przychody nie są zaliczane do innych przychodów ze źródeł wymienionych w art. 10 ust. 1 pkt 1, 2 i 4-9 ustawy PIT.

Uzupełnieniem definicji działalności gospodarczej są przesłanki negatywne, których łączne spełnienie wyklucza możliwość zaliczenia przychodów z działalności podatnika do źródła przychodów - działalność gospodarcza. Za działalność gospodarczą nie uznaje się czynności, jeżeli łącznie spełnione są następujące warunki:
- odpowiedzialność wobec osób trzecich za rezultat tych czynności oraz ich wykonywanie, z wyłączeniem odpowiedzialności za popełnienie czynów niedozwolonych, ponosi zlecający wykonanie tych czynności;
- są one wykonywane pod kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonych przez zlecającego te czynności;
- wykonujący te czynności nie ponosi ryzyka gospodarczego związanego z prowadzoną działalnością (art. 5b ust. 1 ustawy PIT).

Na gruncie powołanych wyżej przepisów prawa pojawiły się wątpliwości w zakresie kwalifikacji przychodów do właściwego źródła w sytuacji, gdy przychody uzyskiwane przez podatnika są wymienione w katalogu przychodów z działalności wykonywanej osobiście i jednocześnie działalność prowadzona przez podatnika spełnia warunki określone w definicji działalności gospodarczej. Jako przykłady można podać m.in. przychody uzyskiwane przez artystów, sportowców, sędziów sportowych czy też pełnomocników świadczących obronę z urzędu.

Przejawem takich wątpliwości jest również niejednolite orzecznictwo sądów administracyjnych w zakresie omawianego zagadnienia.

W przypadku działalności sportowej w orzecznictwie sądów administracyjnych prezentowane jest stanowisko, iż przychody z tytułu uprawiania sportu należy kwalifikować wyłącznie do przychodów z działalności wykonywanej osobiście. Sądy administracyjne, zaliczając przychody z uprawiania sportu do działalności wykonywanej osobiście, akcentują przede wszystkim literalne brzmienie definicji działalności gospodarczej. W ocenie sądów, z przychodem z działalności gospodarczej mamy do czynienia w przypadku, kiedy przychód ten nie może zostać zaliczony do innych źródeł przychodów wymienionych w ustawie PIT (tak sądy interpretują zawarte w definicji działalności gospodarczej stwierdzenie: „z której uzyskane przychody nie są zaliczane do innych przychodów ze źródeł wymienionych w art. 10 ust. 1 pkt 1, 2 i 4-9”).

W konsekwencji, w orzecznictwie dominuje pogląd, że jeżeli ustawa PIT w art. 13 pkt 2 wymienia przychody z uprawiania sportu jako przychody z działalności wykonywanej osobiście, to nie mogą być orle zaliczone do przychodów z działalności gospodarczej (np. wyrok NSA z dnia 25 listopada 2011 r., sygn. akt II FSK 1002110, wyrok NSA z dnia 17 maja 2012 r., sygn. akt II FSK 2143/10., wyrok NSA z dnia 8 kwietnia 2014 r., sygn. akt II FSK 1125/12).

Zauważyć jednak należy, że sądy administracyjne nie zawsze są konsekwentne, jeżeli chodzi o wykładnię definicji działalności gospodarczej dla celów podatku dochodowego. O ile bowiem w przypadku działalności sportowej wyinterpretowały z przepisów art. 5a pkt 6 i art. 13 pkt 2 ustawy PIT bezwzględną normę prawną wykluczającą możliwość zaliczenia przychodów z uprawiania sportu do działalności gospodarczej, to w przypadku innych grup zawodowych, osiągających przychody wymienione również w katalogu przychodów z działalności wykonywanej osobiście, nie stosują stricte językowej wykładni tych przepisów.

Przykładem powyższego jest orzecznictwo sądów administracyjnych dotyczące kwalifikacji dla celów podatku dochodowego przychodów pełnomocników świadczących obronę z urzędu oraz przychodów sędziów z tytułu prowadzenia zawodów sportowych. Zauważyć należy, że przychody te również wymienione są w katalogu przychodów z działalności wykonywanej osobiście, tak jak przychody z uprawiania sportu, a mimo to w wyrokach sądów administracyjnych prezentowany jest pogląd, że takie przychody mogą być zakwalifikowane do źródła - działalność gospodarcza, jeżeli uzyskiwane są w ramach działalności gospodarczej (uchwała NSA w składzie całej Izby Finansowej z dnia 21 października 2013 r., sygn. II FPS 1/13, wyrok WSA w Warszawie z dnia 27 lutego 2012 r. sygn. akt III SA/Wa 1455/11).

W oparciu o powyższe orzecznictwo Minister. Finansów w dniu 21 listopada 2013 r. wydał interpretację ogólna, Nr DD3/033/181/CRS/13/RD-90955/13, dotyczącą kwalifikacji do źródła przychodów w podatku dochodowym od osób fizycznych wynagrodzenia z tytułu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez pełnomocnika ustanowionego z urzędu. W interpretacji tej uznał, iż kwalifikacja przychodu do odpowiedniego źródła jest zależna od formy prawnej wykonywania przez pełnomocnika ustanowionego z urzędu zawodu adwokata, radcy prawnego, doradcy podatkowego, czy rzecznika patentowego. Zatem przychody uzyskiwane z tego tytułu mogą zostać zaliczone do źródła przychodów - działalność gospodarcza, pomimo iż są wymienione w katalogu przychodów z działalności wykonywanej osobiście.

Ponadto analiza brzmienia niektórych przepisów ustawy PIT (np. art. 13 pkt 8 i 9 oraz art. 41 ust. 2 ustawy PIT) pozwała na uznanie, że podatnik może, jeżeli uzyskuje przychody w warunkach spełniających przesłanki działalności gospodarczej, zakwalifikować te przychody do źródła - działalność gospodarcza, nawet w sytuacji gdy wymienione są w katalogu przychodów z działalności wykonywanej osobiście.

W art. 13 pkt 8 ustawy PIT wymienione są przychody z tytułu wykonywania usług na podstawie umowy zlecenia lub umowy o dzieło, które w określonych sytuacjach zaliczane są do działalności wykonywanej osobiście. Ustawodawca wyraźnie zastrzegł, że przepis nie dotyczy przychodów uzyskanych na podstawie umów zawieranych w ramach prowadzonej przez podatnika działalności gospodarczej. Wynika z tego, że ustawodawca dopuszcza możliwość zaliczenia takich przychodów do działalności gospodarczej, jeżeli są uzyskiwane w warunkach spełniających przesłanki działalności gospodarczej.

Natomiast w art. 13 pkt 9 ustawy PIT ustawodawca zastrzegł, że przychody uzyskane na podstawie umów o zarządzanie przedsiębiorstwem, kontraktów menedżerskich lub umów o podobnym charakterze, nawet jeżeli umowy te będą zawierane w ramach prowadzonej przez podatnika działalności gospodarczej, zawsze będą zakwalifikowane do źródła przychodów - działalność wykonywana osobiście. Takiego zastrzeżenia nie ma w przypadku innych rodzajów przychodów wymienionych w art. 13 ustawy PIT, co oznacza, że ustawodawca dopuszcza możliwość zaliczenia tych przychodów do źródła - działalność gospodarcza.

Kolejnym argumentem jest brzmienie art. 41 ust. 2 ustawy PIT. Przepis ten stanowi, że płatnicy nie są obowiązani do poboru zaliczek od należności z tytułów, o których mowa w art. 13 pkt 2 i pkt 8, jeżeli podatnik złoży oświadczenie, że wykonywane przez niego usługi wchodzą w zakres prowadzonej działalności gospodarczej.

Z uwagi na powyższą argumentację, nie znajdując uzasadnienia dla odmiennej wykładni tych samych przepisów wobec różnych grup zawodowych, stwierdzam, iż podatnik uzyskujący przychody z tytułów wymienionych w art. 13 pkt 2-8 ustawy PIT może dla celów podatku dochodowego zaliczyć te przychody do działalności gospodarczej, pod warunkiem, że uzyskuje je w ramach działalności gospodarczej, zdefiniowanej w art. 5a pkt 6 ustawy PIT, i jednocześnie nie zachodzą łącznic przesłanki negatywne, o których mowa w art. 5b ust. I ustawy PIT.

Minister Finansów
Mateusz Szczurek

czwartek, 15 maja 2014

Za granie Czerwonych Maków tantiemy pobierze niemiecki rząd w Bawarii, czyli 70 lat od bitwy pod Monte Cassino

Nocą 17/18 maja 1944 roku, jeden z żołnierzy 2. Korpusu Sił Zbrojnych Armii gen. Andersa stacjonującego pod Monte Cassino i szykującego się do kluczowego dla bitwy natarcia, Feliks Konarski, napisał dwie zwrotki jednej z najważniejszych polskich pieśni – nie tylko okresu wojennego – ale w całej historii Polski. Drugi z żołnierzy, Alfred Schütz, tej samej nocy skomponował muzykę. Po zwycięskiej bitwie, w której łącznie zginęło 923 polskich żołnierzy, a 2931 zostało rannych, powstała trzecia zwrotka. Ostatnią zwrotkę Konarski dopisał 25 lat później.

Pieśń natychmiast została podchwycona przez walczących żołnierzy. Niedługo potem wydanie nutowe w układzie fortepianowym kompozytora zostało opublikowane we Włoszech nakładem Oddziału Kultury i Prasy 2 Korpusu, a już w sierpniu Tygodnik Polski w Nowym Jorku opublikował nuty i słowa Czerwonych Maków.

Pierwsze opracowanie nutowe wydane w Polsce ukazało się ok. roku 1947. Autorstwo muzyki oznaczono „A. Suito”, czyli pseudonimem Alfreda Schütza – szerzej nieznanym i nieużytym przez autora do oznaczenia tego utworu. W drugim wydaniu pominięto już i nazwisko autora tekstu, i muzyki. W obu wydaniach zmieniono też tekst utworu z „jak ci spod ROKITNY sprzed lat” na „jak ci spod RACŁAWIC sprzed lat”. Niedługo później piosenka znalazła się na indeksie. Nie były dostępne nuty, jej publiczne wykonywanie było w praktyce zakazane. Wówczas pieśń Czerwone Maki spod Monte Cassino stała się swoistym hymnem środowisk niepodległościowych i opozycyjnych – przez cały okres trwania PRL. Zakazanym wspomnieniem niepodległej Polski.

***

Alfred Schütz urodził się w Tarnopolu w 1910 roku. Studiował prawo we Lwowie, pracował w banku. Działał w uniwersyteckim teatrze, a wkrótce potem komponował muzykę do popularnego programu radiowego „Wesoła Lwowska Fala”. W czasie wojny trafił do Armii Andersa, z którą – wraz z Feliksem Konarskim – dotarł do Włoch. Po wojnie wyemigrował do Brazylii, a w 1961 roku zamieszkał w Monachium, gdzie zmarł 1 października 1999 roku.

Zmarł niemal całkowicie zapomniany, zajmując się w ostatnich dniach chorą żoną, będąc w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Tak trudnej, że gdyby nie zorganizowana w czasie Dni Kultury Polskiej Misji Katolickiej w Niemczech zbiórka wśród Polonii niemieckiej, wdowie nie starczyłoby nawet pieniędzy na pogrzeb. Gotowa była pochować męża pod anonimową płytą bez nazwiska. Jedynie z numerem. Ostatecznie spoczął na cmentarzu Ostfriedhof, przy ulicy St. Martin, kwatera 166a.

Zgodnie z informacjami uzyskanymi przeze mnie z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Konsulat Generalny RP w Kolonii udostępnił subkonto społecznemu komitetowi prowadzącemu zbiórkę na pokrycie kosztów pogrzebu Alfreda Schütza. Sam Konsulat (ani MSZ) subkonta wpłatą nie zasilił.

Na pogrzebie Alfreda Schütza pożegnała konsul Joanna Kozłowska. Trumnę przykryto również biało-czerwoną flagą. Zagrano melodię Czerwonych Maków.

***
„Napisałem w swoim życiu ponad dwa tysiące piosenek. Były wśród nich wesołe i sentymentalne, z sensem i bez sensu, dobre i złe, wartościowe i nijakie. Niektóre z dnia na dzień stawały się piosenkami popularnymi - inne przemijały bez echa... Jedna tylko potrafiła w tak szybkim czasie przełamać wszystkie istniejące na świecie bariery i granice i połączyć rozrzuconych po najdalszych zakątkach ziemi Polaków: piosenka Czerwone maki na Monte Cassino.”

- Feliks Konarski 
***

Kilka miesięcy temu, w lutym 2014 roku, media obiegła informacja, że wykonywanie Czerwonych Maków spod Monte Cassino wiąże się z koniecznością odprowadzania tantiem do Niemiec. Konkretnie – za pośrednictwem GEMY, polskiego odpowiednika ZAIKSu – do enigmatycznej „niemieckiej kancelarii prawnej z Monachium”. Sam jestem prawnikiem i wydało mi się dziwnym to, że prawa autorskie do piosenki posiada „kancelaria prawna”, choćby i niemiecka, ponieważ nie jest to typowa działalność prawników prowadzących kancelarię.

News, mający swoje źródło w Superstacji, powoływał się przy tym na wypowiedź przedstawiciela Ministerstwa Spraw Zagranicznych (anonimową, bo jak się miałem wkrótce przekonać – wszelkie odpowiedzi z MSZ i Ministerstwa Kultury (!) i Dziedzictwa Narodowego są anonimami i pozostają nimi, pomimo próśb o przedstawienie się), który stwierdził, że „jest to kwestia natury handlowej”. Oczywiście, taka wypowiedź musiała rezonować w mediach.

Moje podejrzenia znalazły potwierdzenie na blogu Lecha Makowieckiego, barda i lidera zespołu Zayazd, gdzie opisał on szczegółowo swoją walkę o możliwość legalnego wykorzystania fragmentu utworu Czerwone Maki w jednym ze swoich utworów. Walka polegała przede wszystkim na próbie ustalenia – komu przysługują prawa do muzyki, skoro Alfred Schütz zmarł w 1999 roku, a jego żona – jedyna spadkobierczyni – pięć lat później. Prawnikowi współpracującemu z Lechem Makowieckim udało się nawiązać kontakt z ową „kancelarią prawną z Monachium”, która była uprawniona do zarządzania prawami majątkowymi. Nie była natomiast ich właścicielem.

Był to natomiast wystarczający powód, by do kancelarii trafiały tantiemy z tytułu wykorzystywania Czerwonych Maków. Kto je musi płacić? Każdy, kto nie korzysta z utworu w ramach dozwolonego użytku. Ot, choćby Reprezentacyjny Zespół Artystyczny Wojska Polskiego i orkiestry wojskowe o ile nie wykonują utworu w czasie oficjalnych uroczystości państwowych (i o ile nie łączy się z tym osiąganie korzyści majątkowych, a wykonawcy nie otrzymują z tego tytułu wynagrodzenia).

Jakiego rzędu są to kwoty? „RZAWP na podstawie umowy z ZAIKSem dokonuje comiesięcznych wpłat ryczałtowych w wysokości 250 zł netto za każdy koncert, która to kwota jest następnie dzielona przez ZAiKS na rzecz autorów i kompozytorów utworów, wykonanych podczas koncertu” – poinformował mnie Mirosław Racewicz, Kierownik Muzyczny Zespołu. „- Czerwone Maki w repertuarze Zespołu zajmują przy tym poczesne miejsce i należą do „żelaznego” kanonu utworów o patriotycznym charakterze.” Lech Makowiecki, aby móc wykorzystać fragment utworu w swoim dziele, umówił się na podział zysków ze sprzedaży 50/50. Tantiemy płaci też Chór Aleksandrowa, mający tę pieśń w swoim repertuarze. Tantiemy musiał zapłacić każdy autor audycji czy programu telewizyjnego opowiadającym o fenomenie tego utworu.

Do kogo jednak trafiają tantiemy, skoro tak Alfred Schütz, jak i jego żona Veronika nie żyją? Udało mi się ustalić odpowiedź na to pytanie. Art. 1936 niemieckiego kodeksu cywilnego (BGB) stanowi, że jeśli zmarły nie pozostawił żadnych spadkobierców, spadek nabywa land, na którego terenie ostatnio zamieszkiwał. W tym przypadku landem tym jest Bawaria. O tym, że nie jest to teoretyczna sytuacja, tylko istniejący stan prawny, zaświadcza poniższe orzeczenie sądu:


Zgodnie z nim monachijski sąd 17 marca 2011 roku stwierdził, że wobec braku ujawnionych spadkobierców żony Alfreda Schütza, wszelkie prawa majątkowe wchodzące w skład spadku przechodzą na Bawarię. W tym prawa autorskie do melodii Czerwonych Maków.

***

Zbierając materiały do tego tekstu, wyobrażałem sobie, że być może uda się doprowadzić do sytuacji, w której prawa autorskie do Czerwonych Maków trafią do Polski. Wyobrażałem sobie, że skoro tylko uda się ustalić właściciela, następnym krokiem może być zainteresowanie tematem osób w Polsce, które sfinansowałyby odkupienie praw. Krokiem ostatnim mogłoby być symboliczne „uwolnienie” Czerwonych Maków, jako części dziedzictwa narodowego i umożliwienie korzystania z nich w sposób pełny, legalny i bezpłatny każdemu zainteresowanemu.

Po ustaleniu właściciela – niemieckiego kraju związkowego Bawaria – sprawy się skomplikowały. Od wielu tygodni moje maile pozostają bez odpowiedzi. Bawarscy urzędnicy milczą. Ja również niewiele potrafię wyjaśnić po niemiecku.

Z drugiej strony, może to jednak ułatwić realizację wyobrażonego sobie przeze mnie scenariusza. „Pałeczkę” musi jednak przejąć ktoś inny – rząd? Któryś z samorządów? Może kandydaci do Europarlamentu, w ramach pozytywnej kampanii wyborczej? A może organizacje pozarządowe? Z pewnością ktoś z większą siłą przebicia i kontaktami w bawarskiej administracji.

Wyobrażam sobie bowiem, że największemu i najbogatszemu landowi niemieckiemu majątek w postaci prawa do melodii popularnej pieśni specjalnie nie służy. Kto wie, może nawet z niego nie korzysta, pozostawiając tantiemy w GEMie. Może zatem, nakłaniając rząd bawarski do aktu dobrej woli, można ostatecznie doprowadzić do „uwolnienia” Czerwonych Maków? Ostatecznie, jeśli padnie z drugiej strony konkretna oferta, rozwiązaniem może być crowdfundingowa zbiórka pieniędzy. Choć nie sądzę, żeby na taki krok politycy niemieccy się zdecydowali.

***
"W świecie autorskim znane są wypadki, kiedy jedna udana piosenka potrafiła zabezpieczyć autora finansowo na całe jego dalsze życie. Czerwone maki nie dały mi tego zabezpieczenia - ale dały mi stokroć więcej. Spopularyzowały moje skromne imię - a same stały się Rozmarynem II wojny światowej.
Czy moja w tym zasługa?... Raczej nie. "Czerwone maki" są ściśle związane z bohaterskim czynem polskiego żołnierza, z jedną z najbardziej krwawych i romantycznych bitew przez niego stoczonych i przetrwają tak długo, jak długo będzie trwała pamięć o tym czynie i o tych wszystkich, którzy legli u stóp góry klasztornej wierni w Jej służbie... W służbie Polski.”

- Feliks Konarski

Po lutowej publikacji w mediach, wiele osób wyrażało oburzenie lub zdumienie, że pieniądze z tytułu wykonywania w Polsce patriotycznej pieśni, w pewnym okresie niemal drugiego hymnu Polski, powstałej podczas krwawych walk z okupującą wówczas niemal całą Europę armią niemiecką – trafiają do niemieckich prawników. Czy teraz jeszcze bardziej zbulwersuje ich informacja, że pieniądze te nie trafiają do żadnych prawników, ale bezpośrednio do niemieckiej kasy państwowej? Być może.

Mnie jednak najbardziej zbulwersowało w całej sprawie co innego. Podczas pisania tego tekstu, na przestrzeni kilku miesięcy, tak biuro prasowe MSZ, jak i MKDiN, anonimowo zbywało moje (nieliczne) pytania o szczegóły dotyczące praw autorskich do Czerwonych Maków oraz życia kompozytora. Nawet jednak te zdawkowe odpowiedzi budziły we mnie – jako Polaku i obywatelu tego kraju – żal.

Żal, że Moje Państwo nie podołało zadaniu zadbania tak o dziedzictwo narodowe, jak i jego żyjących twórców. Nikt nie czuł się przy tym instytucjonalnie odpowiedzialnym za taki stan rzeczy. Moje pytania do MSZ – jak by nie było – emanacji Państwa Polskiego poza jego granicami, nie przyniosły oczekiwanej przeze mnie odpowiedzi, że odpowiednie służby MSZ podejmowały próby – choćby poznania! – sytuacji życiowej Alfreda Schütza.

W zamian, na moje pytanie, czy znany był w MSZ fakt trudnej sytuacji finansowej kompozytora za jego życia i czy MSZ podejmowało jakiekolwiek kroki w celu zmiany tego stanu rzeczy, otrzymałem odpowiedź, iż „w bazach danych osobowych Konsulatu w Monachium nazwisko Alfred Schütz nie figuruje”, oraz że „Pan Schütz nie zgłaszał się z prośbą o pomoc do MSZ.” A następnie przekazano moje zapytanie „według kompetencji”, czyli do MKDiN. Wcześniej jednak ponownie zapewniono mnie, że „sprawa ta jest obecnie kwestią natury handlowej.” Miało to miejsce już po publikacjach medialnych, zwracających uwagę na niestosowność takiego sformułowania.

Jak łatwo się spodziewać, także MKDiN (anonimowo) uznał się za niewłaściwy w sprawie, ponieważ „nie może ingerować w to, jak twórca zadysponuje swoim utworem, ani też podważać decyzji dotyczących osoby na rzecz której utworem rozporządza.”

A przecież wystarczyło wypłacić Alfredowi Schützowi należne mu tantiemy za niezliczone wykonywanie tej pieśni. Zaproponować kupno – za godziwą cenę – melodii, przy której setki tysięcy Polaków czuło się Polakami. W każdym zakątku świata. Wystarczyło zrobić tylko tyle. Tylko, że za jego życia.

Ani MSZ, ani MKDiN, ani MON, ani nawet ZAIKS nie posiadał informacji o obecnym właścicielu praw autorskich do muzyki Czerwonych Maków. Wszystkie te instytucje przywoływały mityczną „niemiecką kancelarię prawną”. Mi udało się ustalić go w ciągu kilku miesięcy, pracując wyłącznie po godzinach. Nie oczekuję, że Państwo Polskie będzie posiadało informację o wszystkich dziełach, stanowiących dziedzictwo narodowe. Chciałbym jednak, aby posiadało informację o najważniejszych i monitorowało ich obecny stan prawny. Tym bardziej, że dane właścicieli praw autorskich nie są – mimo wszystko – najtrudniejszymi danymi do ustalenia.

*** 
„Tygodnik Polski” jest szczęśliwy, że pierwszy w Ameryce może podać swym czytelnikom nuty i słowa nowej piosenki, którą śpiewa teraz cały Drugi Korpus, którą śpiewać będzie całe wojsko polskie, którą śpiewać będziemy wszyscy. (…) Jest ona bohaterska - jak bohaterskie jest nasze wojsko, jest pełna jak ono wiary. Zapamiętajmy sobie nazwiska jej twórców - autora słów Feliksa Konarskiego i muzyki - Alfreda Schütza. Grajmy ją na naszych uroczystościach i śpiewajmy ją wszyscy".

Tygodnik Polski, 20 sierpnia 1944 roku
***

PS.
Feliks Konarski po zwycięstwie komunistów również wybrał emigrację. Zamieszkał w Londynie. Zmarł w 1991 roku w Chicago i tam został pochowany. Prawa autorskie do tekstu pozostały w Wielkiej Brytanii i do dnia dzisiejszego (jak i przez 50 kolejnych lat) wykonywanie tej pieśni wiązać się będzie z koniecznością odprowadzania tantiem. Do kogo ostatecznie one trafiają? Czy do członków rodziny, spadkobierców Feliksa Konarskiego? A może zasilają budżet którejś z brytyjskich gmin? Nie udało mi się tego ustalić. Stowarzyszenie PRS For Music, brytyjski odpowiednik polskiego ZAiKSu, przez kilka miesięcy – pomimo wielu prób – nie odpowiedział na żadne zadane przeze mnie pytanie.

PS2.
Szersza biografia Alfreda Schütza znajduje się tutaj (P. Lisiewicz, Tutaj kiedyś był mój dom, Nowe Państwo 10 (68)/2011).

PS3.
[Aktualizacja 30.06.2015r.]
CIĄG DALSZY - 1,5 ROKU PÓŹNIEJ

PS4.
SUKCES!

Słowa, tłumaczenie, nuty, chwyty na gitarę, a także wiele innych materiałów związanych z Czerwonymi Makami oraz ich autorami znajdziecie Państwo na stronie autorskiej Pana Romana Antoszewskiego.

Cytaty Feliksa Konarskiego w tekście za: Czerwone maki, Nasz Dziennik z 18 maja 2005 r.

***
Pierwszego zbudziłem Schütza:
- Fredek, wstawaj...
Spojrzał na mnie pół przytomny:
- Co się stało? Wyjazd?
- Nie. Mam piosenkę. Masz zrobić muzykę i to w ciągu pół godziny. Najdalej.
- Człowieku, czyś ty oszalał? O trzeciej w nocy mam ci muzykę pisać? Pali się?
- Żebyś wiedział. Jutro jedziemy na odcinek i piosenka ma być śpiewana.
- A kto się nauczy?
- Wszyscy. Ty pisz, a ja tymczasem sprowadzę tu resztę i poćwiczymy.
Schütz zamrugał czarnymi oczkami i przytrzymując spodnie od piżamy zaczął kręcić się po pokoju w poszukiwaniu nutowego papieru:
- Zwariował. Jak Boga kocham, zwariował. O trzeciej w nocy on robi próbę.
Ale po chwili siedział już przy pianinie i studiował z uwagą tekst.
- Mogę ci dać temat do zwrotki. Wykorzystaj to.
Zabrzdąkałem na pianinie parę taktów jednym palcem.
- Niezłe. Zobaczę.
Zostawiłem go i wyszedłem na ulicę. Campobasso było pogrążone w śnie. Zbudziłem wszystkich kolegów. Nie obeszło się bez miłych epitetów w stosunku do mojej osoby, ale w rezultacie w ciągu dwudziestu minut wszyscy zjawili się u Schütza. Ten miał już muzykę nakreśloną. Naprędce podyktowałem tekst obecnym. Zaczęliśmy próbować. Włosi za ścianą z pewnością byli zdziwieni i wściekli - ale nie mieli odwagi zabrać głosu w sprawie niezwykłej, jak na tę godzinę, próby.
(…)
Schütz tej nocy nie spał w ogóle. Wygładzał muzykę. Zapalił się. Widocznie wyczuł, że "Czerwone maki" staną się czymś więcej, niż zwykłą piosenką...
- Feliks Konarski  
***


niedziela, 11 maja 2014

IP Challenge 2014 - Kazus finałowy

Stan faktyczny – informacje ogólne

W dniu 22 stycznia 2014 roku na portalu Melinuj.pl, oferującym usługi hostingowania plików, p. Maciej Strzelczyk, właściciel konta „maciekss_SMI”, umieścił 6 nagrań muzycznych w postaci plików MP3, stanowiących kopie utworów zespołu „Shadow Moses Island”, które zostały wydane na albumie zatytułowanym „Zanzibar Ruins”.

Pan Maciej Strzelczyk nigdy nie został upoważniony do udostępniania ww. utworów przez żadnego z członków zespołu „Shadow Moses Island”: p. Krystiana Kazberuka, p. Mateusza Sobczyńskiego, p. Tomasza Rolickiego lub p. Pawła Wietechę. Profil p. Macieja Strzelczyka na portalu Melinuj.pl został zabezpieczony hasłem: „weWtorek7”. Również w dniu 22 stycznia 2014 roku p. Maciej Strzelczyk umieścił
login oraz hasło do swojego konta na forum internetowym zespołu fanów zespołu „Shadow Moses Island”, znajdującym się pod adresem: www.fcshadow.pl/forum. Wpis został umieszczony w dziale dostępnym tylko dla członków nieformalnego fanclubu zespołu, do którego od września ubiegłego roku dostęp ma łącznie 87 osób. Na żądanie członków zespołu (p. Paweł Wietecha ma dostęp do działu) wpis z forum został usunięty w dniu 29 stycznia 2014 roku, zaś konto na portalu Melinuj.pl wraz z jego zawartością zostało zablokowane w dniu 11 marca 2014 roku. Jednakże umieszczone utwory zaczęły już krążyć w wielu miejscach w Internecie, ciesząc się zresztą dużą popularnością – np. na portalu YourSpace, hostingującym filmy, jedna z piosenek pochodzących z „Zanzibar Ruins” zanotowała 138 459 wyświetleń, zanim nie została usunięta na żądanie członków zespołu (15 marca 2014 roku). Obecnie na YourSpace jest około 20 filmów z nagraniami pochodzącymi z „Zanzbiar Ruins”, ich liczba stale wzrasta.

Mając na względzie powyższe okoliczności, muzycy zrezygnowali z wydania reedycji płyty. Pan Paweł Wietecha, oburzony jednak całym zajściem, domaga się odszkodowania z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych, jakie przysługują mu względem utworów z „Zanzibar Ruins”.

Zadania

Uniwersytet Jagielloński:
1) proszę sporządzić, jako pełnomocnicy p. Pawła Wietechy, pozew o naruszenie autorskich praw majątkowych do utworów z albumu „Zanzibar Ruins” domagając się odszkodowania z tytułu tego naruszenia
2) proszę reprezentować powoda podczas rozprawy wyznaczonej w ramach wszczętego postępowania

Uniwersytet Warszawski:
1) proszę sporządzić, jako pełnomocnicy p. Macieja Strzelczyka, odpowiedź na pozew strony przeciwnej
2) proszę reprezentować pozwanego podczas rozprawy wyznaczonej w ramach wszczętego postępowania

Na potrzeby symulacji przyjmujemy następujące terminy:
- 16 kwietnia, godz. 20:59 – termin złożenia pozwu
- 7 maja, godz. 20:59 – termin złożenia odpowiedzi na pozew
- 17 maja, godz. 11:30 – termin rozprawy

Sądem właściwym jest Sąd Okręgowy w Warszawie, sprawa powinna zostać rozpoznana przez II Wydział Cywilny.

Uczestnicy symulacji:
1) nie mogą rozszerzać stanu faktycznego kazusu,
2) nie mogą składać wniosków o przeprowadzenie dowodów osobowych,
3) mogą powoływać się na okoliczności wskazane w kazusie bez konieczności ich dowodzenia,
4) mogą składać wnioski o przeprowadzenie dowodów rzeczowych na okoliczności niezwiązane z historią przedstawioną w kazusie (a okoliczności rzeczywistych, np. dotyczących rynku muzycznego).
Stan faktyczny – informacje szczegółowe

Historia „Shadow Moses Island”

Zespół „Shadow Moses Island”, grający muzykę rockową, powstał w 2005 roku w Białymstoku. Od początku występuje w tym samym składzie: p. Mateusz Sobczyński, p. Krystian Kazberuk, p. Tomasz Rolicki oraz p. Paweł Wietecha, który jest wokalistą i frontmanem zespołu.

W maju 2007 roku muzycy nagrali własnym sumptem swoją debiutancką płytę pt. „Zanzibar Ruins”, wypuszczając na rynek 1000 egzemplarzy, które sprzedawali podczas swoich koncertów. Koszt całego przedsięwzięcia – włączając wynajem studia nagraniowego oraz remastering – oscylował w granicach 5000 zł. Płyta spotkała się z uwagą środowiska alternatywnej muzyki rockowej, lecz zespół zyskał szerszą popularność dopiero po wydaniu drugiej płyty – „Infection” – w lutym 2010 roku przez profesjonalną wytwórnię „TransProduction”. Album ten sprzedał się w liczbie 22895 egzemplarzy (stan na 31 marca 2014 r.), osiągając tym samym status Złotej Płyty. Muzycy zaczęli wówczas zdobywać uznanie w środowisku – piosenki z drugiej płyty pojawiały się w ogólnopolskich rozgłośniach radiowych poświęconych muzyce rockowej, zespół regularnie zapraszano na festiwale muzyki rockowej, zdobywał branżowe nagrody, w tym za „odkrycie roku”.

W listopadzie 2012 roku ta sama wytwórnia wydała trzeci album zespołu – „Revo”, który sprzedał się w liczbie 85392 egzemplarzy (stan na 31 marca 2014 r.), osiągając status Platynowej Płyty. Wszystkie single albumu pojawiały się na listach przebojów największych polskich rozgłośni. Jeden z utworów stał się motywem przewodnim ścieżki dźwiękowej wysokobudżetowego polskiego filmu wojennego „Lecą bociany”, który został zgłoszony do rywalizacji o Oscara w kategorii filmu nieanglojęzycznego (ostatecznie nie otrzymał nominacji) W czerwcu 2013 roku zespół nagrał płytę koncertową, która również osiągnęła status Platynowej (57809 sprzedanych egzemplarzy; stan na 31 marca 2014 r.).

Podstawowe dane na temat dyskografii zespołu przedstawiają się następująco:
(Album / Cena / Liczba sprzedanych egz.)
Zanzibar Ruins / 20 zł / 1000
Infection / 29,99 zł / 22895
Revo / 34,99 zł / 85392
Shadow Moses / /
Island LIVE / 49,99 zł / 57809

„Zanzibar Ruins”

Płyta „Zanzibar Ruins” składa się z 6 utworów. Jak zgodnie przyznają muzycy, każdy z utworów został w całości skomponowany przez p. Pawła Wietechę, w związku z czym jest on jedynym uprawnionym do utworów z tytułu autorskich praw majątkowych. Od czasu, kiedy zainteresowanie „Shadow Moses Island” wzrosło do obecnego poziomu (lata 2012-2013), uwagę zaczął cieszyć się cały dorobek zespołu. Dziennikarze oraz fani wielokrotnie wysyłali sygnały, że album „Zanzibar Ruins” jest niezwykle trudno dostępny, a przecież stanowi pełnoprawną część dyskografii zespołu, pokazując jego początki jeszcze na scenie alternatywnej. Cena krążących po rynku wtórnym garstki egzemplarzy „Zanzibar Ruins” (tych wydanych w 2007 roku) potrafiła osiągnąć na aukcjach internetowych cenę 100 złotych. Muzycy, obserwując całą sytuację, we wrześniu ubiegłego roku zaczęli rozważać wydanie reedycji płyty, choć wstrzymywali się dotąd z oficjalnymi zapowiedziami w tym zakresie.

Fan club „Shadow Moses Island”

W marcu 2010 roku trzech studentów historii Uniwersytetu w Białymstoku postanowiło zorganizować ogólnopolski zlot fanów „Shadow Moses Island” w Ploskach k/Białegostoku. Na 2-dniowy zjazd przyjechało 14 osób, pojawili się również członkowie „Shadow Moses Island”. Podczas zlotu zdecydowano o założeniu niesformalizowanego fan-clubu zespołu. Warunkiem przystąpienia do fan-clubu miało być uczestnictwo w przynajmniej jednym ze zlotów, który postanowiono organizować odtąd corocznie w ostatni weekend sierpnia (sobota-niedziela) w tym samym miejscu. Wkrótce założono stronę internetową fan-clubu oraz działające przy niej forum, którego liczba użytkowników rosła z biegem czasu. Po II zlocie fan-clubu – w 2011 roku (29 uczestników) – zdecydowano o założeniu odrębnego działu forum, przeznaczonego wyłącznie dla członków fan-clubu. Dział powiększał się o kolejnych użytkowników wraz z tym, jak na zjazdach pojawiały się nowe osoby. W III zlocie (rok 2012) uczestniczyło 47 osób, zaś w IV (rok 2013) – 63. Pan Maciej Strzelczyk brał udział w III oraz IV zlocie.

Finał IP Challenge 2014 - Pozew o zapłatę (UJ)

Kraków, 16 kwietnia 2014 r.

Sąd Okręgowy w Warszawie
Wydział II Cywilny
Al. Solidarności 127
00-898 Warszawa

Powód: Paweł Wietecha, zam. w Białymstoku (03-210), ul. Metalowców 13/07,
PESEL: 89061423467, reprezentowany przez radców prawnych: Martynę Gałdecką, Katarzynę Lejman, Justynę Zygmunt z Kancelarii Radców Prawnych Kot&Kot sp.p. z siedzibą w Krakowie (31-136) przy ul. Wyzwolenia 19/4.

Pozwany: Maciej Strzelczyk, zam. w Warszawie (00-876), ul. Zakazana 1/10

Wartość przedmiotu sporu: 176 351 zł (słownie: sto siedemdziesiąt sześć tysięcy trzysta pięćdziesiąt jeden złotych)

Od pozwu wniesiono należną opłatę w wysokości 5% przedmiotu sporu, tj. 8818 zł (słownie: osiem tysięcy osiemset osiemnaście złotych) na rachunek bankowy Sądu (dowód wniesienia opłaty: Załącznik nr 1).

POZEW O ZAPŁATĘ

Działając w imieniu i na rzecz Powoda (opłacone pełnomocnictwo stanowi Załącznik nr 2 do Pozwu) wnosimy o:
- zasądzenie od Pozwanego na rzecz Powoda kwoty 176 350, 50 zł (słownie: sto siedemdziesiąt sześć tysięcy trzysta pięćdziesiąt złotych 50/100) wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia doręczenia pozwu Pozwanemu;
- zasądzenie od Pozwanego na rzecz Powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych oraz zwrotu niezbędnych wydatków - opłaty skarbowej od pełnomocnictwa;
- przeprowadzenie dowodów powołanych w uzasadnieniu pozwu;
- rozpoznanie rozprawy także pod nieobecność powoda;
- wydanie wyroku zaocznego w przypadkach przewidzianych prawem.

UZASADNIENIE

W związku z obszernością koniecznej argumentacji Powód oddzielnie w pierwszym rozdziale przedstawia uzasadnienie faktyczne, natomiast w drugim rozdziale – uzasadnienie prawne.

I. Stan faktyczny

W sprawie bezsporne jest, że:
I.1. Powodowi przysługują majątkowe prawa autorskie do 6 utworów słowno-muzycznych zamieszczonych na płycie „Zanzibar Ruins”, których to utworów jest jedynym twórcą;
I.2. Powodowi przysługują również autorskie prawa majątkowe do zbioru powyższych sześciu utworów, nagranych na płycie „Zanzibar Ruins”, albowiem dokonał on ich wyboru i układu w albumie;
I.3. Powodowi jako artyście-wykonawcy przysługują także prawa do artystycznego wykonania utworów nagranych na płycie „Zanzibar Ruins”;
I.4. oraz następujący opis sytuacji faktycznej.

Pozwany Maciej Strzelczyk, właściciel konta “maciekss_SMI” na portalu oferującym usługi hostingowania plików Melinuj.pl, 22 stycznia 2014 roku umieścił 6 nagrań muzycznych w postaci plików MP3, stanowiących kopie utworów zespołu “Shadow Moses Island” (dalej jako: Zespół), które zostały wydane na albumie zatytułowanym “Zanzibar Ruins” (dalej jako: Utwory). Co istotne, Pozwany nie uzyskał zezwolenia ani na korzystanie z utworów ani na korzystanie z artystycznych wykonań na żadnym z pól eksploatacji od żadnego z uprawnionych.

Zespół powstał w 2005 roku i od tego czasu wydał 4 płyty, z czego jedna uzyskała status złotej (druga płyta zespołu wydana już przez profesjonalną wytwórnię), a jedna platynowej płyty (trzecia płyta zespołu, wydana przez tą samą dużą wytwórnię i 85 392 sprzedanych egzemplarzy), co zaowocowało niezwykłą popularnością zespołu i pojawieniem się ich singli w największych polskich rozgłośniach.

“Zanzibar Ruins” była pierwszą płytą Zespołu, nagraną własnym sumptem w 2007 roku, sprzedaną w 1000 egzemplarzy, po 20 zł każdy. Jednak od tego czasu pozycja zespołu na rynku muzycznym znacznie się zmieniła (pojawianie się na listach przebojów, stworzenie motywu przewodniego do wysokobudżetowego filmu), co spowodowało zainteresowanie nie tylko obecnymi przebojami, lecz także dawnymi. Egzemplarze przedmiotowej płyty są w tej chwili bardzo trudno dostępne, a cena jednej płyty na aukcjach internetowych potrafi osiągnąć cenę 100 zł, co odzwierciedla aktualną popularność zespołu oraz zainteresowanie jego utworami.

Profil Pozwanego został zabezpieczony loginem i hasłem, które następnie zostały udostępnione na forum internetowym fanów Zespołu ( www.fcshadow.pl/forum) tego samego dnia, w którym Pozwany umieścił pliki na portalu hostingowym, w dziale dostępnym wyłącznie dla członków nieformalnego fun-clubu Zespołu (dalej jako: Fanklub). Na dzień dzisiejszy liczba użytkowników mających dostęp do działu to 87 osób (łącznie z Pozwanym). Członkami Fanklubu (i jednocześnie użytkownikami działu) mogą być wyłącznie osoby, które wzięły udział w przynajmniej jednym zlocie fanów Zespołu. Zloty odbywają się raz do roku i trwają dwa dni. Pozwany wziął udział tylko w III i IV zlocie Fanklubu, gdzie było odpowiednio 47 i 63 fanów.

Na żądanie członków Zespołu wpis na forum został usunięty 29 stycznia 2014 roku, zaś konto na Melinuj.pl wraz z jego zawartością zablokowane - 11 marca 2014 roku. Jednakże użytkownicy, którzy przed zamknięciem konta Pozwanego pobrali z niego utwory Zespołu, udostępnili je w internecie, między innymi na portalu YourSpace. Jedna z piosenek pochodzących z “Zanzibar Ruins” zanotowała 138 459 wyświetleń zanim została usunięta na żądanie członków zespołu 15 marca 2014 roku. Obecnie na YourSpace jest około 20 filmów z nagraniami pochodzącymi z „Zanzibar Ruins”, a ich liczba stale wzrasta.

Należy podkreślić, że muzycy planowali reedycję płyty “Zanzibar Ruins”, gdyż dziennikarze i fani wielokrotnie wysyłali sygnały, że Utwory są niezwykle trudno dostępne, a rzesza fanów rośnie. Jednakże mając na względzie powyższe okoliczności (działania Pozwanego i ich kosekwencje), muzycy zrezygnowali z wydania reedycji płyty.

II Uzasadnienie prawne
2.1. Bezprawność działań pozwanego

Zgodnie z art. 17 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. (dalej jako: PrAut) Powodowi, jako twórcy i jedynemu uprawnionemu z autorskich praw majątkowych do Utworów przysługuje „wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu”. Co więcej, razem z innymi członkami zespołu, Powodowi jako artyście wykonawcy, przysługuje na gruncie art. 85 PrAut prawo do artystycznego wykonania. W związku z naruszeniem wyżej wymienionych praw Powoda, dochodzi on niniejszym pozwem odszkodowania na podstawie art. 79 ust. 1 pkt lit b in fine oraz art. 422 kodeksu cywilnego (dalej jako: kc) w związku z 79 ust. 1 pkt 3 lit a PrAut

2.1.1 Brak zezwolenia uprawnionego do autorskich praw majątkowych

Działanie Pozwanego polegające na umieszczeniu 6 Utworów w postaci plików MP3 na portalu Melinuj.pl , a następnie na udostępnieniu loginu oraz hasła do konta na Melinuj.pl na forum internetowym fanów zespołu “Shadow Moses Island” naruszyło autorskie prawa majątkowe należące do Powoda Pawła Wietechy, gdyż nie wyraził on zgody na tego rodzaju działania.

Działanie Pozwanego stanowiło jeden czyn składający się z dwóch zachowań, które były objęte wspólnym zamiarem, polegającym na tym, iż w dniu 22 stycznia 2014 roku najpierw zwielokrotnił on utwory z płyty Zanzibar Ruins (proces technologiczny hostingowania plików MP3 zawsze wiąże się z kopiowaniem) umieszczając je na portalu Melinuj.pl, a następnie niezwłocznie poprzez umieszczenie loginu i hasła do swojego konta w temacie na forum, zapewnił on dostęp do tych plików 86 osobom, będącym współużytkownikami subforum fanów Zespołu. Choć stanowiło to dwie czynności faktyczne, należy uznać, że były one ze sobą celowościowo powiązane.

Czyn ten naruszył prawa autorskie Powoda, gdyż zgodnie z art. 17 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych monopol autorskoprawny obejmuje wyłączne, skuteczne erga omnes prawo decydowania o każdej formie korzystania z utworu. Oznacza to, że o ile twórca nie zdecydował inaczej lub nie zachodzą wyłączenia określone w ustawie, twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu na wszystkich polach eksploatacji. W niniejszej sprawie bezspornym jest, iż Powód nie udzielił Pozwanemu zezwolenia na korzystanie z Utworów, w żadnej formie, na żadnym z pól eksploatacji.

2.1.2. Brak upoważnienia ustawowego

Działanie Pozwanego nie znajduje uzasadnienia nie tylko w ewentualnej zgodzie uprawnionego z autorskich praw majątkowych, ale także w przepisach statuujących licencje ustawowe.

Art. 23 ust. 2 PrAut mówi wprost, iż “zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.” Stosunek pomiędzy użytkownikami forum, należącego do jednego bardzo licznego Fanklubu, nie może w żaden sposób wchodzić w zakres tego przepisu. Członkowie tego forum w większości nie znają się osobiście (nie da sie poznać tak dużej liczby osób w ciągu 2 dni, a należy zaznaczyć, że Powód uczestniczył tylko w III i IV zlocie, kiedy każdy z nich liczył już po kilkadziesiąt osób), ani nie nawiązują żadnej formy relacji. Forum to stanowi wyłącznie miejsce wymiany fachowych informacji na temat zespołu, gdzie nie ma najmniejszego znaczenia okoliczność, kto dostarcza ich źródło - musi jedynie należeć do Fanklubu.

Nie znajdzie tu zastosowania także regulacja dotycząca przejściowego lub incydentalnego zwielokrotniania utworu, uregulowana w art. 231 PrAut, gdyż powyższe zwielokrotnienie miało niewątpliwie charakter trwały.
Przyjęcie dozwolonego użytku po stronie Pozwanego jest niemożliwe także z uwagi na wymóg spełnienia trójstopniowego testu z art. 35 PrAut. Zgodnie z nim działanie podmiotu korzystającego z utworu na podstawie licencji ustawowej jest legalne tylko wówczas, gdy dozwolony użytek nie naruszy normalnego korzystania z utworu i nie będzie godził w słuszne interesy twórcy. Naruszenie któregokolwiek z wymogów prowadzi do uznania działania korzystającego z utworu za bezprawne.

Normalnej eksploatacji dzieła szkodzą takie działania, które powodują, że “dzieło nie może być dalej eksploatowane albo nie w takich rozmiarach, jakich w zwykłych warunkach należałoby się spodziewać. Chodzi więc o sposoby eksploatacji, pozostające w swoistej konkurencji z eksploatacją prowadzoną przez uprawnionego lub taką, którą mógłby prowadzić do korzystania z utworu co do którego autor mógłby rozsądnie oczekiwać, że przyniesie mu pewien dochód” (tak: E. Traple, Komentarz do art.35 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, LEX 2011, teza 2 do art. 35).

Działanie Pozwanego pozostawało w konkurencji z działaniem Powoda, odbierało mu także możliwość czerpania zysku z dystrybuowania utworów podmiotom potencjalnie wysoce zainteresowanym, do których należą fani Zespołu. Jednocześnie należy wskazać, iż działanie Pozwanego godziło w słuszne interesy Powoda, gdyż w konsekwencji całego związku przyczynowo skutkowego wywołanego zachowaniem Pozwanego, Powód nie mógł reedytować płyty, co negatywnie odbiło się na jego sytuacji majątkowej.

Z ostrożności procesowej należy zatem wskazać, że nawet jeśli sąd uzna spełnienie przesłanek dozwolonego użytku osobistego z art. 23 PrAut, należy uznać, że i tak „trzystopniowy test” z art. 35 PrAut bezwzględnie wykluczy możliwość stosowania tego przepisu ze względu na funkcję owego testu, który nie stanowi jedynie samodzielnej podstawy dla zakwestionowania zachowań naruszycieli praw autorskich, lecz także dodatkowo ogranicza zakres postaci dozwolonego użytku.

2.2. Wysokość odszkodowania

Na dochodzoną przez Powoda kwotę składają się:
1) odszkodowanie za zwielokrotnienie i rozpowszechnienie utworów poprzez portal Melinuj.pl, dochodzone na podstawie art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b in fine PrAut;
2) odszkodowanie za szkodę powstałą w wyniku przedostania się utworów z płyty „Zanzibar Ruins” na portale internetowe, na których nieograniczona ilość osób może się z nimi zapoznać, w tym na portal YourSpace, dochodzone na podstawie art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. a PrAut.

2.3. Odszkodowanie za zwielokrotnienie i rozpowszechnienie utworów poprzez portal Melinuj.pl

Zgodnie z art. 79 ust. 1 pkt 3 PrAut uprawniony może żądać naprawienia wyrządzonej szkody bądź to na zasadach ogólnych, bądź poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione - trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu. Wybór jednej z alternatywnych dróg dochodzenia roszczeń należy wyłącznie do Powoda. Powód zdecydował się na wysunięcie roszczenia z art. 79 ust. 1 pkt 3 lit b in fine PrAut, czyli na żądanie trzykrotności stosownego wynagrodzenia.

Należy zauważyć, że roszczenie to jest swoistym roszczeniem odszkodowawczym o charakterze karnym. Jest to specyficzna dla prawa autorskiego forma odpowiedzialności, niemająca odpowiednika w kodeksie cywilnym, gdyż roszczenie to odchodzi od konieczności obliczenia szkody zgodnie z zasadami ogólnymi prawa cywilnego, a opiera się na konstrukcji ryczałtowej (tak: P. Żerański, Granica rygoryzmu podstawowych roszczeń czysto majątkowych w ochronie majątkowych praw autorskich (w:) Przegląd Prawa Handlowego nr 8(204)/2009, s. 37.). Zasądzenie wielokrotności wynagrodzenia jest więc uzależnione od wykazania powstania szkody, lecz nie zależy od wykazania jej wielkości i rodzaju (damnum emergens i/lub lucrum cessans). Nie istnieje ponadto potrzeba wykazywania rozmiaru korzyści osiągniętych przez dopuszczającego się naruszenia. Ponadto gwoli ścisłości należy wyjaśnić, iż „od odpowiedzialności nie zwalnia naruszyciela nieuzyskanie jakichkolwiek korzyści w związku z bezprawną eksploatacją dzieła” (E. Ferenc-Szydełko (red.), Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Komentarz. Warszawa 2011, LEGALIS, uwagi do art. 79.).

Jak to zostało wykazane powyżej, roszczenie o zapłatę stosownego wynagrodzenia wymaga od poszkodowanego wykazania szkody. Szkoda jest pojęciem niezdefiniowanym ustawowo, które doktryna określa jako uszczerbek majątkowy, czyli zmniejszenie się majątku wskutek określonego zdarzenia. Szkodę definiuje się jako wszelkie uszczerbki w dobrach lub interesach prawnie chronionych, których poszkodowany doznał wbrew swej woli. Uszczerbek w majątku może polegać na udaremnieniu powiększenia się majątku – odpadnięciu korzyści, które poszkodowany mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono (tak: A. Rzetecka-Gil, Komentarz do art. 361 Kodeksu cywilnego, LEX 2011, teza 59.) Na skutek szkody poszkodowany nie staje się bogatszy o to, czego bez wyrządzenia mu szkody mógł oczekiwać w przyszłości (zob. A. Rembieliński (w:) Kodeks..., s. 277).

W niniejszym stanie faktycznym szkodą dla Powoda jest nieuzyskanie przez niego wynagrodzenia, jakie powinien uzyskać z tytułu udzielenia Pozwanemu licencji na dokonane przez niego działanie tj. licencji na udostępnienie utworów 86 osobom. Jako że Pozwany działał bezprawnie, majątek Powoda nie powiększył się o należność, jaką powinien on uzyskać, gdyby Pozwany działał w granicach prawa.

Roszczenie ryczałtowe z art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b PrAut nie wymaga określania wysokości szkody, a jedynie wynagrodzenia należnego twórcy. Należnym wynagrodzeniem jest kwota, jaką otrzymałby Powód, gdyby Pozwany zawarł z nim umowę o korzystanie z utworu w zakresie dokonanego naruszenia. Interpretacja taka została przyjęta w wyroku SN z dnia 25 marca 2004 r., II CK 90/03, OSNC 2005, nr 4, poz. 66a (zob. też: SN w wyroku z dnia 29 listopada 2006 r., II CSK 245/06, LEX nr 233063 oraz SA we Wrocławiu w wyroku z dnia 23 marca 2008 r., I ACa 456/08, OSAW 2008, nr 4, poz. 112.) Z tezy tej wynika potrzeba indywidualizacji wysokości wynagrodzenia stosownie do okoliczności każdego ocenianego przypadku.

2.3.1. Obliczenie należnego wynagrodzenia

W doktrynie zgodnie przyjmuje się, iż wielkość opłaty z tytułu korzystania z utworu powinno się oceniać na chwilę naruszenia. Należy przyjąć taką wielkość opłaty licencyjnej, jakiej uprawniony mógłby żądać od podmiotu, z którym powinien był zawrzeć umowę licencyjną (na takim stanowisku stoją także A. Tischner i T. Targosz, Dostosowanie polskiego prawa własności intelektualnej do wymogów prawa wspólnotowego. Uwagi na tle projektu z dnia 24 maja 2006 r. ustawy o zmianie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz o zmianie innych ustaw (w:) ZNUJ nr 97, s. 95.).

Umowa licencyjna polegająca na umożliwieniu udostępnienia utworów 86 osobom nie jest umową licencyjną powszechnie występującą w praktyce. Powód nigdy wcześniej nie zawierał takich umów licencyjnych. Dlatego też, dla określenia kwoty wynagrodzenia, która przysługiwałaby uprawnionemu z autorskich praw majątkowych za udzielenie takiej licencji, należy oprzeć się na kwotach, które najczęściej występują w obrocie przy okazji podobnych transakcji i na tej podstawie określić wynagrodzenie , które powinno było przypaść Powodowi.

Udzielenie licencji na korzystanie z utworu ściśle określonym osobom, nie łączące się ze sprzedażą fizycznego egzemplarza, jest zbliżone do profilu działalności stron internetowych, na których można legalnie nabyć muzykę. Najbardziej reprezentatywny (z uwagi na największą popularność) w tej mierze jest sklep internetowy i-Tunes Store. Zgodnie z danymi pochodzącymi od i-Tunes, w przypadku „kupowania piosenki” przez i-Tunes Store, czyli de facto w przypadku nabywaniu licencji, 35% ceny, którą uiszcza klient, trafia do uprawnionego z tytułu autorskich praw majątkowych.

Dowód: Ile to kosztuje i dlaczego tak drogo, Vadim Makarenko, portal internetowy wyborcza.biz (Załącznik nr 3)

W związku z tym należy określić, jaką cenę uiściłby klient za możliwość udostępnienia mu poszczególnych piosenek z „Zanzibar Ruins”, obliczyć 35% tej ceny, a następnie wynik tego obliczenia pomnożyć razy 6 (ilość piosenek na płycie), a następnie pomnożyć przez 86. Wynik całego działania matematycznego będzie stanowił należne wynagrodzenie.

Cena płyty “Zanzibar Ruins”, z uwagi na jej trudną dostępność, w chwili dokonanego naruszenia wynosiła 100 zł. Tyle potencjalny licencjobiorca musiałby zatem zapłacić chcąc móc legalnie korzystać z Utworów. Pozwany każdemu z użytkowników forum udostępnił całą płytę, więc przy dokonywaniu obliczeń dzielenie ceny płyty przez 6, a następnie dodawanie wyników zostanie pominięte jako bezcelowe.

Jak wskazano, zgodnie z danymi i-Tunes Store, 35% tej sumy trafia do uprawnionego z autorskich praw majątkowych. To oznacza, iż do Powoda powinno było trafić 35 zł (35% ze 100 zł) pomnożone przez 86. Należne Powodowi wynagrodzenie wynosi zatem 3010 zł.

2.3.2. Zawinienie naruszenia

Art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b in fine nie różnicuje rodzajów winy, zatem należy przyjąć, iż działanie jest zawinione w sytuacji, gdy do naruszenia doszło z zarówno z winy umyślnej, jak i z winy nieumyślnej (lekkomyślność, niedbalstwo).

Dla możliwości powołania się na roszczenie z art. 79 ust. 1 kt 3 lit b in fine konieczne jest wykazanie winy w dowolnej postaci, tj. postawienie Pozwanemu zarzutu iż mógł zachować się inaczej, w sposób pożądany z punktu widzenia prawa (P. Machnikowski, [w:] System Prawa Prywatnego, t. 6, red. A. Olejniczak, Warszawa 2009, s. 403-404.). Możliwość ta nie budzi w niniejszej sprawie żadnych wątpliwości. Pożądane alternatywne zachowanie polegałoby bądź to na udostępnieniu utworów osobom rzeczywiście pozostającym w ramach osobistego stosunku towarzyskiego, bądź to na postaraniu się o uzyskanie stosownej licencji. Obydwa zachowania były dla Pozwanego w pełni osiągalne.

Konsekwencją zawinionego naruszenia jest pomnożenie należnego wynagrodzenia przez trzy. Wynik tego działania matematycznego tj. 3010 zł razy 3 = 9030 zł (dziewięć tysięcy trzydzieści złotych) jest należnością, którą Pozwany powinien uiścić Powodowi w zakresie omawianej szkody, tytułem uiszczenia opłaty licencyjnej za udostępnienie utworów członkom Fanklubu.

2.4 Pomocnictwo Pozwanego w czynie niedozwolonym (art. 422 k.c.)

Pozostałą część żądania pozwu stanowi odszkodowanie z tytułu utraconych korzyści na podstawie art. 422 k.c. w zw. z art. 79 ust. 1 pkt 3a PrAut. Możliwość stosowania art. 422 k.c. w stosunku do przyjęcia odpowiedzialności za pośrednie naruszenia prawa autorskiego wynika z faktu, iż prawo autorskie stanowi część prawa cywilnego. Jeśli chodzi o stosunek tych ustaw to ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych stanowi lex specialis do przepisów kodeksu cywilnego. W zakresie, w którym brak odpowiedniej regulacji w prawie autorskim, trzeba zatem bezpośrednio stosować przepisy kodeksu cywilnego dotyczące czynów niedozwolonych (za: M. Poźniak- Niedzielska, J. Szczotka, M. Mozgawa, Prawo autorskie i prawa pokrewne. Zarys wykładu, Warszawa 2007, str. 173.).

Powód stoi na stanowisku, że Pozwany jako pomocnik odpowiada za szkodę wyrządzoną w wyniku rozpowszechnienia Utworów w sieci nieograniczonemu kręgowi odbiorców. Szkoda polega na utraconych korzyściach, jakich mógłby się słusznie spodziewać Powód, gdyby zespół „Shadow Moses Island” nie zrezygnował z reedycji płyty „Zanzibar Ruins”, do czego doszło w wyniku udostępnienia Utworów m.in. na portalu YourSpace.

2.4.1 Wysokość odszkodowania

Odszkodowanie zostało przez Powoda wyliczone jako całkowity zysk ze sprzedanych egzemplarzy reedytowanej płyty który przypadłby Powodowi jako właścicielowi majątkowych praw autorskich do Utworów oraz jemu jako artyście wykonawcy. Powód przyjął, że gdyby doszło do reedycji „Zanzibar Ruins”, obecnie jako jeden z najpopularniejszych i docenianych zespołów muzycznych w Polsce, zespół „Shadow Moses Island” mógłby się spodziewać, że conajmniej połowa (42 696) jego współczesnych słuchaczy (Album Revo zakupiło 85 392 osób) zdecydowałaby się na zakup reedytowanej pierwszej płyty. Jeżeli natomiast chodzi o cenę egzemplarza płyty, to decyzją zespołu byłaby ona równa cenie ostatniego albumu studyjnego „Revo”, tj. wynosiłaby 34,99 zł. Powód celowo nie odnosi prawdopodobnej liczby sprzedanych egzemplarzy reedytowanej płyty do ostatnio wydanego albumu „Shadow Moses Island LIVE”, a to ze względu na specyfikę płyt LIVE, zupełnie odmienną od albumów studyjnych i trafiającą do częściowo innego grona odbiorców, gdyż nie każdy preferuje taką aranżację utworów.

Należy jednak pamiętać, że zysk ze sprzedaży nie stanowi prostego wyliczenia polegającego na pomnożeniu ceny płyty przez liczbę egzemplarzy. W cenę tego rodzaju płyty wchodzą koszty wyprodukowania, podatek VAT, zysk dla wytwórni i detalisty, a także koszty promocji. Realny zysk artysty zależy od wybranej wytwórni oraz jej polityki, a także umowy, którą uda się jemu wynegocjować. Tego rodzaju wyliczenia należy oprzeć na stawkach największej i najpopularniejszej polskiej wytwórni płytowej EMI Music Polska, gdyż ze względu na popularność zespołu prawdopodobnie zostałaby wybrana właśnie ona, a i samej wytwórni zależałoby na tak intratnym kliencie. Dowodem na to może być fakt, że także 2,3 i 4 płyta zostały wydane przez dużą wytwórnie płytową.

Jednak nawet w obrębie jednej wytwórni zysk artysty może wahać się w zależności od początkowo wynegocjowanej umowy i nie zmienia się w zależności od zysku. Zgodnie z danymi udostępnionymi w wywiadzie z Prezesem Emi Music Polska- Piotrem Kabaj, zysk ten waha się od 8,5% do 16% .

Dowód: Ile to kosztuje i dlaczego tak drogo, Vadim Makarenko, portal internetowy wyborcza.biz (Załącznik nr 3)
Muzyka może być dostępna legalnie i za niewielkie pieniądze, wywiad Pawła Rusaka z Piotrem Kabaj, portal internetowy legalnakultura.pl (Załącznik nr 4)

Można więc uznać, iż w związku z ilością płyt wydawanych przez wskazaną wytwórnię EMI, proponowane przez nich stawki stanowią średnie stawki rynkowe i odzwierciedlają sytuację na rynku muzycznym. Należy przyjąć, że zespół o takich sukcesach i wysokiej sprzedaży poprzednich płyt wynegocjowałby najwyższą możliwą stawkę, czyli 16%. Mimo że Powód jest jedynym uprawnionym z autorskich praw majątkowych, to stawka ta będzie musiała być jeszcze podzielona na resztę członków Zespołu, którym przysługuje prawo do artystycznych wykonań. Zwyczajowo to uprawniony z autorskich praw majątkowych uzyskuje większość zysku zapewnionego dla artystów - ok. 70% całości praw przeznaczonych dla artystów-wykonawców, a pozostałe 30% dzieli się pomiędzy nich w równych częściach. W związku z powyższym należy przyjąć, że Powodowi zostanie przyznane 10% całości zysku z tytułu posiadania autorskich praw majątkowych do utworów oraz 1/5 pozostałego zysku, czyli 1,2%. Oznacza to, że łącznie przypadłoby mu 11,2 % zysku ze sprzedaży płyty. Tym samym, aby policzyć zysk ze sprzedaży płyty przypadający dla Powoda należy najpierw pomnożyć liczbę potencjalnie zakupionych egzemplarzy (42 696) przez cenę jednego egzemplarza (34,99 zł), co w rezultacie daje sumę 1 493 933,04 zł (całkowity zysk ze sprzedaży płyty), a następnie policzyć z tego 11,2% co daje 167 320, 50 zł (słownie: sto sześćdziesiąt siedem tysięcy trzysta dwadzieścia złotych 50/100) i o taką kwotę wnosi Powód.

Żądane odszkodowanie określone w petitum Pozwu stanowi więc odzwierciedlenie szkody lucrum cessans, a więc 11,2 % z iloczynu spodziewanej ilości sprzedanych egzemplarzy płyty oraz ceny za egzemplarz płyty.

2.4.2. Odpowiedzialność pozwanego za pomocnictwo.

Pojęcie pomocnictwa w kodeksie cywilnym nie zostało sprecyzowane. Przepis art. 422 k.c. jako należący do tytułu VI kodeksu cywilnego dla przyjęcia odpowiedzialności deliktowej wymaga wykazania normalnego związku przyczynowo-skutkowego oraz winy.

W doktrynie i w orzecznictwie wyrażono pogląd, że skoro art. 422 k.c. nie różnicuje postaci winy, należy uznać, iż wina pomocnika może mieć dwie postaci – zarówno winy umyślnej jak i winy nieumyślnej (tak: Ł. Bełza, Dopuszczalność stosowania odpowiedzialności in solidum w ramach czynów niedozwolonych, PiP 1995, Nr 7, s. 64; wyrok SN z dnia 10 lipca 1975 r., I CR 399/75). Co się tyczy związku przyczynowo-skutkowego, nie chodzi w tym wypadku o adekwatny związek przyczynowo-skutkowy łączący działanie pomocnika z powstałą szkodą, a o związek pomiędzy świadomym działaniem pomocnika a działaniem sprawcy bezpośredniego, które stało się bezpośrednią przyczyną szkody (tak: wyrok SN z dnia 19 sierpnia 1975 r., II CR 404/75).

2.3.2.1. Adekwatny związek przyczynowo-skutkowy

Konsekwencją działania Pozwanego polegającego na udostępnieniu plików muzycznych na subforum było przedostanie się Utworów do sieci, np. do portalu YourSpace. Istnieją uzasadnione powody, żeby uznać, że osobą bądź osobami odpowiedzialnymi za rozpowszechnienie Utworów na portalach tego typu był ktoś z grona 86 członków Fanklubu. Świadczy o tym chociażby bardzo krótki w skali 7 lat od wydania albumu „Zanzibar Ruins” czas pomiędzy udostępnieniem Utworów na forum przez Pozwanego (22 stycznia 2014 r.), a umieszczeniem jednej z piosenek na portalu YourSpace – jak wiadomo, z początkiem marca 2014 r. piosenka ta zanotowała już 138 459 wyświetleń. Nawet nie znając konkretnego dnia umieszczenia jej na portalu można przypuszczać, że dla osiągnięcia takiej popularności, piosenka polskiego zespołu potrzebuje co najmniej miesiąca. Można zatem, posiłkując się testem warunku sine qua non przyjąć, iż gdyby Pozwany nie wrzucił Utworów na Melinuj.pl, nie znalazłyby się one na YourSpace.

W związku z powyższym należy uznać, że pomiędzy działaniem Pozwanego, a czynnością rozpowszechnienia Utworów dla szerokiego kręgu odbiorców Internetu przez nieznanego Powodowi z imienia i nazwiska sprawcę, istnieje ciąg przyczynowo-skutkowy. Ciąg ten jest ciągiem adekwatnym z uwagi na fakt, iż w zaistniałych okolicznościach umieszczenie Utworów na YourSpace było prawdopodobnym, typowym następstwem umieszczenia ich na forum. Konstatacja ta wynika ze specyfiki okoliczności faktycznych. Istniało bardzo duże zainteresowanie Utworami z „Zanzibar Ruins”, a ogromna łatwość, z jaką pliki muzyczne są kopiowane i rozpowszechniane w internecie, przede wszystkim przez portale typu YourSpace, na których w dodatku można zarabiać, pozwala przyjąć, iż przewidywalną konsekwencją „wypłynięcia” Utworów do Internetu (na portal Melinuj.pl), było ich „przedostanie się” na portale typu YourSpace.

Należy dodać, że istnienie kauzalnego powiązania pomiędzy działaniem sprawcy bezpośredniego, a zaistniałą szkodą jest warunkiem istnienia odpowiedzialności pomocnika. Zespół powziął zamiar reedycji „Zanzibar Ruins” w odpowiedzi na liczne głosy dziennikarzy oraz fanów upominających się o „niezwykle trudno dostępny” album. Pojawienie się na YourSpace wielu filmów zawierających Utwory Powoda oraz popularność, jaką się cieszą, doprowadziła zespół Powoda do rezygnacji z planowanego przedsięwzięcia. Decyzję zespołu należy uznać za racjonalną. Nielegalne rozpowszechnienie Utworów uczyniło zadość potrzebom fanów uskarżających się na niedostępność albumu. Co więcej, według badań przeprowadzonych przez Martina Peitz’a z Uniwersytetu w Mannheim oraz Patricka Waelbroeck’a z Ecole nationale supérieure des télécommunications w Paryżu, piractwo internetowe ma duży wpływ na obniżenie sprzedaży płyt CD z muzyką.

Dowód: The effect of Internet piracy on CD sales: Cross-section evidence. Martin Peitz, Patrick Waelbroeck (Załącznik nr 5)

Ponadto istnieją portale internetowe, za których pomocą wklejając link do pliku umieszczonego na platformach typu: YouTube, MySpace, wrzuta.pl, do którego należy również YourSpace, internauta ma możliwość pobrać plik w formacie mp3 na swój komputer. Możliwość takiego wykorzystania udostępnionych w internecie Utworów całkowicie niweczy sens zakupu reedytowanej płyty.

Podsumowując więc, należy uznać, że sprawca bezpośredni udostępniając Utwory w internecie dla nieograniczonego kręgu odbiorców doprowadził do rezygnacji zespołu Powoda z planowanej reedycji „Zanzibar Ruins”, która to rezygnacja stanowiła naturalną reakcję na zaistniały stan rzeczy.

2.3.2.2. Wina pomocnika
Samo udostępnienie Utworów przez Pozwanego miało charakter zawiniony i umyślny. Co się zaś tyczy pomocnictwa sprawcy bezpośredniemu, istnieją podstawy żeby przyjąć po stronie Pozwanego winę nieumyślną, która jak już wyżej wskazano w punkcie 2.3.2., jest przesłanką odpowiedzialności pomocnika.

Jak wskazuje A. Olejniczak w Komentarzu do art. 415 k.c., LEX 2010, teza 25: „Zarzut winy nieumyślnej można postawić sprawcy tylko wówczas, gdy ustalimy naganność decyzji, jaką sprawca podjął w konkretnej sytuacji, nieświadomy możliwości bezprawnego zachowania albo bezpodstawnie sądząc, że go uniknie. Dominuje pogląd, że właściwym kryterium oceny jest należyta staranność, w kształcie określonym w przepisie art. 355 k.c”. Za nienależytą staranność uznaje się takie zachowanie społeczne, które odbiega od powszechnie przyjętych wzorców, działanie wbrew społecznie wypracowanym przeciętnym standardom ostrożności, kiedy od sprawcy zasadnym było wymagać świadomości, że było możliwe w danych okolicznościach zachować zgodnie z nimi.

Należy przyjąć, że każdy rozsądny internauta powinien mieć świadomość konsekwencji i nieodwracalności procesu udostępniania chronionych w świetle prawa autorskiego plików oraz łatwości z jaką dochodzi do naruszeń w Internecie. Pozwany w istocie umożliwił 86 osobom bezumowne korzystanie z Utworów, nie mając podstaw by twierdzić, że osoby te nie podzielą się taką możliwością z innymi. Co więcej, części członków Fanklubu Pozwany nigdy nie poznał osobiście - nie uczestniczył bowiem w I i II zlocie Fanklubu. Sam kontakt na swego rodzaju „fachowym” forum internetowym nie wystarczy, by nawiązać pomiędzy dwojgiem ludzi stosunek zaufania, który pozwalałby Pozwanemu uznać, że udostępnione przez niego pliki pozostaną tylko w użytku osób korzystających z forum. Świadomość możliwości rozpowszechnienia albumu przez któregoś z członków Fanklubu powinna być tym większa, jeżeli weźmie się pod uwagę gigantyczny popyt na „Zanzibar Ruins” i jego niedostępność na rynku. Można było przewidzieć, iż któryś z klubowiczów postanowi udostępnić unikatowe Utwory szerszej grupie osób nie tylko z uwagi na chęć zapewnienia dostępu do nich innym fanom, ale także dlatego, że serwisy typu YourSpace umożliwiają użytkownikom udostępniającym pliki cieszące się szczególną popularnością zarabianie na reklamach.

W konsekwencji Powód uznaje, że pomocnictwo Pozwanego w postaci dostarczenia plików, które posłużyły bezpośredniemu sprawcy do wyrządzenia szkody, ma charakter zawiniony w postaci niedbalstwa, gdyż Pozwany powinien mieć co najmniej świadomość, do czego może doprowadzić w tych okolicznościach udostępnienie 86 osobom, częściowo zupełnie obcym, całego albumu zespołu, za którego fana się podaje.

W związku z powyższym, niniejsze powództwo stało się konieczne i jest uzasadnione.

Martyna Gałdecka
Justyna Zygmunt
Katarzyna Lejman

Załączniki: 
1. pełnomocnictwo
2. dowód uiszczenia opłaty sądowej od pozwu
3. artykuł Ile to kosztuje i dlaczego tak drogo
4. wywiad Muzyka może być dostępna legalnie i za niewielkie pieniądze
5. raport The effect of Internet piracy on CD sales: Cross-section evidence.
6. dowód uiszczenia opłaty skarbowej od pełnomocnictwa
7. odpis pozwu wraz z załącznikami

Finał IP Challenge 2014 - Odpowiedź na pozew (UW)

Warszawa, dnia 7 maja 2014 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie
II Wydział Cywilny
Al. Solidarności 127
00-898 Warszawa

Powód: Paweł Wietecha, zam. ul. Metalowców 13/07, 03-210 Białystok
PESEL: 89061423467
reprezentowany przez:
radców prawnych Martynę Gałdecką, Katarzynę Lejman i Justynę Zygmunt, adres do doręczeń:
Kancelaria Radców Prawnych Kot&Kot sp.p., ul. Wyzwolenia 19/4, 31-136 Kraków

Pozwany: Maciej Strzelczyk, zam. ul. Zakazana 1/10, 00-876 Warszawa
PESEL: 88022910851
reprezentowany przez:
adwokatów Oskara Kochmana, Adama Krassowskiego i Rafała Kuchtę,
adres do doręczeń:
3KLegal sp.p., ul. Krzywopoboczna 10/15, 00-307 Warszawa

Sygn. akt II C 555/14

ODPOWIEDŹ NA POZEW

Działając w imieniu Pozwanego (pełnomocnictwo w załączeniu) wnosimy o:
1. oddalenie powództwa w całości;
2. dopuszczenie i przeprowadzenie następujących dowodów:
a. Wyciąg z raportu „Obiegi kultury. Społeczna cyrkulacja treści” (2012), na okoliczność korelacji istniejących między udziałem w tzw. obiegach nieformalnych a skłonnością do zakupu utworów z legalnych źródeł;
b. Wydruk treści zakładki „Historia” z oficjalnej strony internetowej zespołu „Coma” (dostęp na dzień 7.05.2014 r.), na okoliczność pozycji rynkowej zespołu;
c. Wydruk treści strony iTunes Store oferującej piosenki z albumu zespołu „Coma” (dostęp na dzień 7.05.2014 r.), na okoliczność ceny utworów;
d. Wyciąg z raportu „IFPI Digital Music Report 2014”, na okoliczność aktualnych tendencji na rynku muzycznym, w tym zmiany sposobów dystrybucji i odchodzenia od płyt CD na rzecz kanałów cyfrowych.
3. zasądzenie od Powoda na rzecz Pozwanego zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz zwrotu niezbędnych wydatków – opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.

UZASADNIENIE

1.1. Pozwem z dnia 16 kwietnia 2014 r. Powód wniósł o zapłatę 176 350,50 zł (słownie: sto siedemdziesiąt sześć tysięcy trzysta pięćdziesiąt złotych 50/100) wraz z odsetkami ustawowymi przez Pozwanego, który miał rzekomo naruszyć autorskie prawa majątkowe Powoda do 6 utworów słowno-muzycznych składających się na płytę „Zanzibar Ruins”. Pozwany wnosi o oddalenie powództwa w całości i zaprzecza wszystkim twierdzeniom Powoda, za wyjątkiem tych, które zostały wyraźnie przyznane.

1.2. Pozwany potwierdza, że okoliczności wskazane w sekcjach 1.1, 1.2 oraz 1.3 pozwu są bezsporne, podobnie jak zawarty w sekcji 1.4 pozwu opis sytuacji faktycznej, stąd ich przytaczanie w całości jest zbędne. Zarazem Pozwany pragnie zaznaczyć, że w toku odpowiedzi odwołuje się również do innych niespornych elementów stanu faktycznego, które Powód pominął w opisie; do faktów tych należą w szczególności:
a. w I zlocie fanklubu uczestniczyli także członkowie zespołu „Shadow Moses Island” w osobach Powoda, p. Krystiana Kazberuka, p. Mateusza Sobczyńskiego oraz p. Tomasza Rolickiego;
b. Pozwany dane logowania do swojego konta na portalu Melinuj.pl umieścił w zamkniętym dziale forum internetowego fanów zespołu (www.fcshadow.pl/forum);
c. członkowie zespołu nie dokonali oficjalnej zapowiedzi wydania reedycji płyty „Zanzibar Ruins” mimo regularnych zapytań dziennikarzy oraz fanów;
d. piosenka z płyty „Revo” została wykorzystana w zgłoszonym do rywalizacji o Nagrodę Amerykańskiej Akademii Filmowej (Oscara) polskim filmie wojennym „Lecą bociany”.

1.3. W pierwszej kolejności Pozwany pragnie podnieść następujące zarzuty formalne. Po pierwsze, na doręczonym mu piśmie procesowym nie widnieją podpisy pełnomocników Powoda (samo pełnomocnictwo zostało podpisane przez Powoda), co stanowi naruszenie wymogów formalnych pisma procesowego (art. 126 § 1 pkt 4 k.p.c.). Ponadto, wątpliwości budzi powołanie w pozwie dowodów bez wyraźnego wskazania, jakie okoliczności mają zostać wykazane (art. 227 w zw. z art. 232 k.p.c.). Pozwany mimo to odniesie się także do dowodów, starając się ustalić na podstawie uzasadnienia pozwu, które okoliczności są dowodzone. Należy jednak zastrzec, że zachodzi tutaj ryzyko pozbawienia strony możności obrony jej praw, bowiem niewłaściwe zinterpretowanie intencji Powoda może prowadzić do odniesienia się przez Pozwanego do niewłaściwej okoliczności.

1.4. W dalszej części uzasadnienia Pozwany odniesienie się kolejno do kwestii rzekomego naruszenia praw Powoda w kontekście dozwolonego użytku prywatnego, a z ostrożności procesowej także do roszczenia Powoda, w tym do rzekomo bezprawnego zwielokrotnienia i udostępnienia utworów oraz rzekomego pomocnictwa w czynie niedozwolonym.

RZEKOMA BEZPRAWNOŚĆ DZIAŁAŃ POZWANEGO

2.1. Powód twierdzi, że działanie Pozwanego stanowiło bezprawne wkroczenie w zakres praw wyłącznych Powoda zarówno w zakresie majątkowych praw autorskich, jak i prawa do artystycznego wykonania (sekcje 2.1 oraz 2.1.1). Ponadto podnosi, że działanie Pozwanego nie mieściło się w granicach dozwolonego użytku ze względu na to, że Pozwany rzekomo wykroczył poza zakres własnego użytku osobistego określony w art. 23 ust. 2 u.p.a.p.p.2 (sekcja 2.1.2). Wreszcie z ostrożności procesowej Powód wskazuje, że gdyby przesłanki dozwolonego użytku osobistego były spełnione, to działanie Pozwanego nie spełnia warunków testu trzystopniowego z art. 35 u.p.a.p.p. (także sekcja 2.1.2). Pozwany kwestionuje wszystkie te twierdzenia.

Dozwolony użytek prywatny

2.2. Wbrew stanowisku Powoda nie ulega wątpliwości, że oba zachowania Pozwanego (tj. zarówno umieszczenie plików mp3 na portalu Melinuj.pl w sposób uniemożliwiający dostęp osobom nie dysponującym danymi logowania, jak i udostępnienie loginu i hasła zamkniętemu kręgowi członków fanklubu Zespołu) mieszczą się w zakresie dozwolonego użytku prywatnego.

2.3. Jak słusznie wskazuje się w doktrynie, dozwolony użytek prywatny, o którym mowa w art. 23 u.p.a.p.p., obejmuje swoim zakresem wykorzystywanie utworu na wszelkich polach eksploatacji [przyp. - Świadczy o tym w szczególności użycie pojęcia „korzystania z utworu”, zastosowanego także w art. 17 u.p.a.p.p., określającym szeroki zakres monopolu twórcy; por. W. Machała, Korzystanie z utworów w Internecie, PiP 2001, Nr 12, s. 101.]. Tak więc niezależnie od sposobu eksploatacji, o ile spełnione są ustawowe kryteria, dozwolone jest wykorzystywanie utworu bez zezwolenia twórcy.

Spełnienie przesłanek z art. 23 u.p.a.p.p.

2.4. Art. 23 u.p.a.p.p. określa szereg przesłanek, których spełnienie jest niezbędne dla uznania korzystania utworu za uprawnione. Ponieważ utwory, których dotyczy powództwo, są utworami słowno-muzycznymi, nie znajduje do nich zastosowania wyłączenie przedmiotowe określone w art. 23 ust. 1 u.p.a.p.p. W dalszej części Pozwany odniesie się więc do pozostałych przesłanek, to jest:
a. nieodpłatnego charakteru dozwolonego użytku,
b. uprzedniego rozpowszechnienia utworu,
c. zakresu podmiotowego własnego użytku osobistego.

2.5. Przesłankę nieodpłatnego charakteru rozumie się jako określającą z jednej strony brak obowiązku uiszczenia uprawnionemu wynagrodzenia z tytułu korzystania z utworu, z drugiej zaś – zakres dozwolonego użytku, w którym nie mieści się czerpanie ekonomicznych korzyści z eksploatacji utworu. Okolicznością bezsporną jest to, że Pozwany nie zmierzał do uzyskania żadnej ekonomicznej korzyści z tytułu eksploatacji utworów ani takiej korzyści nie osiągnął, w szczególności nie pobierał opłat ani wynagrodzenia za ich udostępnienie, nie otrzymywał zysków z reklam, a pobranie utworów nie wiązało się z uiszczeniem jakichkolwiek płatności.

2.6. Uprzednie rozpowszechnienie utworu stanowi okoliczność bezsporną – utwory umieszczone przez Pozwanego w portalu Melinuj.pl znajdowały się na płycie zespołu, której 1 000 egzemplarzy zostało wprowadzonych na rynek niecałe 7 lat przed wspomnianym działaniem Pozwanego.

2.7. Jeśli chodzi o określony w art. 23 § 2 u.p.a.p.p. zakres podmiotowy dozwolonego użytku prywatnego, Powód twierdzi, że osoby, które na skutek działania Pozwanego uzyskały dostęp do utworu, nie mieszczą się w kręgu osób pozostających w związku osobistym z Pozwanym. Nie sposób się zgodzić z tym stwierdzeniem z kilku przyczyn.

2.8. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że Powód niesłusznie sugeruje, że do nawiązania i utrzymywania związku osobistego konieczna jest bezpośrednia i długotrwała styczność osób wchodzących ze sobą w relację. Postęp technologiczny spowodował, że utrzymywanie stosunków towarzyskich na odległość (możliwe przecież i dawniej) jest szczególnie ułatwione – komunikacja za pośrednictwem Internetu służy pogłębianiu relacji trudnych do utrzymania tradycyjnymi środkami, jak również budowaniu nowych stosunków, nie opartych na bezpośredniej styczności, w rezultacie powodując upowszechnienie się tego typu relacji. Należy tu podkreślić, że Internet nie przesądza o istocie związku osobistego, lecz stanowi jedynie narzędzie komunikacji. Aprioryczne odmawianie relacjom utrzymywanym także za pomocą forum internetowego waloru stosunku towarzyskiego kłóci się ze zdrowym rozsądkiem, jak też postulatem technologicznej neutralności, a przez to zdaniem Pozwanego jest niesłuszne.

2.9. Co więcej Powód przyznaje, że członkowie fanklubu (w tym Pozwany) spotykali się także osobiście, co jak się wydaje w rozumieniu Powoda stanowi rzekomo silniejszą przesłankę nawiązania stosunku towarzyskiego. Powód jednak niesłusznie sugeruje, że zloty fanów nie umożliwiały nawiązania relacji, twierdzi wręcz, że „członkowie tego forum w większości nie znają się osobiście […] ani nie nawiązują żadnej formy relacji”. W istocie Powód kwestionuje samą istotę zlotów (tj. możliwość nawiązania relacji z osobami o podobnych zainteresowaniach), pomija znaczenia uczestnictwa w zlocie jako warunku przystąpienia do fanklubu (a celem tego warunku jest właśnie zbudowanie osobistej relacji między członkami), wreszcie myli się co do przyznanej wcześniej okoliczności faktycznej (zloty trwają po dwa dni, a więc Pozwany miał możliwość osobistego spotkania członków fanklubu w ciągu co najmniej czterech dni, a nie dwóch). Nadto należy zauważyć, że gdyby kierować się stanowiskiem Powoda kwestionującym możliwość nawiązania relacji wyłącznie na odległość, to uwzględniając liczbę członków zamkniętego działu forum (86, nie licząc Powoda) i porównując ją z liczbą uczestników III (47, tj. 55% fanklubu) i IV (63, tj. 73% fanklubu) zlotu fanów trzeba stwierdzić, że jest wysoce nieprawdopodobne, aby Pozwany nie nawiązał relacji z którymś z członków fanklubu. Co więcej, z analizy matematycznej liczby uczestników III i IV zlotu nie wynika twierdzenie Powoda, że Pozwany nie mógł poznać wszystkich użytkowników zamkniętego działu forum na zlotach. Wręcz przeciwnie, należy wskazać, że na obu zlotach mogli w sumie być obecni wszyscy członkowie fanklubu. Jednak nawet zakładając, ze zarówno na III, jak i IV zlocie nie było 23 członków fanklubu, i nie nawiązali oni w innych okolicznościach osobistej relacji z Pozwanym, to wyliczenie to Powód powinien uwzględnić przy wymiarze roszczenia za rzekome przekroczenie dozwolonego użytku przez Pozwanego, do czego odniesie się on w dalszej części odpowiedzi (pkt 3.7).

2.10. Wreszcie co do samego forum, Powód zdaje się utożsamiać stronę fanowską www.fcshadow.pl, otwarte forum znajdujące się na tej stronie, zamknięty dział forum dla członków fanklubu i sam fanklub (chociażby w cytowanym wcześniej fragmencie Powód miał zapewne na myśli członków zamkniętego działu, czyli fanklubu). Sama strona internetowa fanklubu została założona po jego powstaniu i od początku służyła komunikacji utrzymujących ze sobą relacje członków. Trudno powiedzieć, co Powód rozumie przez „wymianę fachowych informacji” na forum niesformalizowanego fanklubu, niemniej jednak można się zgodzić co do tego, że na forum (w szerokim rozumieniu) dla jego użytkowników tożsamość innych rozmówców może nie mieć znaczenia. Tego samego nie można jednak powiedzieć o zamkniętym dziale tego forum, który służy nie tyle wymianie informacji, co utrzymywaniu bliskich relacji towarzyskich między najbardziej zaangażowanymi, uczestniczącymi w zlotach (a więc spotykającymi się także osobiście) fanami zespołu.

2.11. Powyższe okoliczności zdaniem Pozwanego przesądzają o tym, że członkowie zamkniętego działu forum, na którym Pozwany udostępnił swoje dane logowania, są osobami pozostającymi z Pozwanym w związku osobistym.

Spełnienie warunków testu trzystopniowego z art. 35 u.p.a.p.p.

2.12. Powód przyjmuje założenie, że osoby, które w ramach dozwolonego użytku uzyskały dostęp do plików mp3, a więc najbardziej zaangażowani fani zespołu, straciliby zainteresowanie w zakupie ewentualnej reedycji albumu „Zanzibar Ruins”. Takie założenie jest jednak całkowicie błędne.

2.13. Po pierwsze, to właśnie po ścisłym gronie fanów, zaangażowanym w najwyższym stopniu w utrzymywanie bezpośredniej relacji ze sobą nawzajem i zespołem, można spodziewać się, że dokona zakupu reedycji albumu nie tylko po to, aby zapoznać się z nagraniem w wysokiej jakości, ale też w celu wsparcia zespołu i uzyskania fizycznego egzemplarza płyty, co dla fanów ma znaczenie kolekcjonerskie. Te trzy potrzeby w żadnej mierze nie mogą zostać zaspokojone przez udostępnienie członkom fanklubu nagrań w formacie mp3. Można by wręcz powiedzieć, że udostępnienie tych utworów jeszcze bardziej zachęciło fanów do zakupu albumu. Warto zaznaczyć, że chociaż fani i dziennikarze wielokrotnie zachęcali zespół do wydania reedycji albumu, to członkowie zespołu nie odpowiadali na te sugestie.

2.14. Po drugie, badania wskazują, że osoby, które uzyskują dostęp do utworów w tzw. obiegach nieformalnych (tj. bez udziału rynkowych lub publicznych pośredników), w dużej mierze są również osobami w największym stopniu zainteresowanymi zakupem od podmiotów uprawnionych utworów, do których wcześniej uzyskały dostęp innymi drogami. Wyniki badań przedstawione w przygotowanym przez Centrum Cyfrowe raporcie pt. „Obiegi kultury. Społeczna cyrkulacja treści” z 2012 r. wskazują, że osoby intensywnie korzystające z tzw. obiegów nieformalnych stanowią 51% osób kupujących muzykę. Co więcej, największą grupę wiekową wśród osób korzystających z tzw. obiegów nieformalnych stanowią osoby w grupie wiekowej 15-24 lata, a więc grupa, co do zasady, o niskiej sile nabywczej. Większość osób korzystających z tzw. obiegów nieformalnych tak czy inaczej nie skorzystałaby z legalnych źródeł, tak więc nie broni się teza o zastępowaniu tzw. obiegów formalnych przez obiegi nieformalne [ przyp. - Obiegi kultury. Społeczna cyrkulacja treści, Warszawa 2012,
http://creativecommons.pl/wp-content/uploads/2012/01/raport_obiegi_kultury.pdf, data dostępu: 7.05.2014, s. 41.]. Nawet gdyby hipotetycznie założyć, że utwory nie zostały udostępnione członkom fanklubu, lecz grupie statystycznie reprezentatywnej, to udostępnienie utworów z powyższych powodów nie mogło odebrać Powodowi możliwości czerpania zysku z ewentualnej eksploatacji.

Dowód: Raport „Obiegi kultury. Społeczna cyrkulacja treści” (2012), na okoliczność korelacji istniejących między udziałem w tzw. obiegach nieformalnych a skłonnością do zakupu utworów z legalnych źródeł.

2.15. Abstrahując od kwestii związanych z podmiotami, którym udostępniono utwory, należy zauważyć, że testu trzystopniowego, jako środka limitującego dozwolony użytek, nie można interpretować w sposób całkowicie wyłączający licencję ustawową, w szczególności poprzez uznanie, że każde korzystanie z utworu mieści się w pojęciu „normalnego korzystania” [przyp. - J. Preussner-Zamorska, [w:] J. Barta (red.), Prawo autorskie. System prawa prywatnego, t. 13, wyd. 3, Warszawa 2013, s. 534.]. W doktrynie proponuje się koncepcję, by dla stwierdzenia naruszenia normalnego korzystania z utworu należało wykazać, że w jego wyniku „obniżył się sumaryczny dochód uprawnionych z eksploatacji utworów (wykonań, fonogramów) w porównaniu z takim sumarycznym dochodem osiąganym wcześniej” [przyp. - W. Machała, R. Sarbiński, Wymiana plików muzycznych za pośrednictwem Internetu a prawo autorskie, PiP 2002, Nr 9, s. 76.]. W świetle tej koncepcji nie ma podstaw do stwierdzenia, że działanie Pozwanego przeszkodziło w normalnym korzystaniu z utworów przez uprawnionego, skoro uprawnieni w żaden sposób nie eksploatowali utworów z albumu „Zanzibar Ruins”, a także, pomimo nacisku fanów i mediów, nic nie wskazuje na to, że zamierzali taką eksploatację podjąć.

2.16. Jeśli chodzi o stwierdzenie, że działanie Pozwanego pozostawało w konkurencji z działaniami Powoda, jak również odbierało mu możliwość czerpania z zysku z dystrybuowania utworów w związku z niemożnością reedytowania płyty, należy zauważyć, że udostępnienie płyty 86 osobom (a właściwie 82 osobom, por. pkt 3.8 odpowiedzi) nie udaremniłoby ekonomicznego celu wydania płyty w nakładzie większym nawet o przeszło trzy rzędy wielkości (por. nakład albumu „Revo” – 85 392 egz.). Nawet przy porównaniu z najniższym nakładem wśród pełnych albumów Powoda („Infection" – 22 895 egz.) liczba 82 potencjalnie nie sprzedanych egzemplarzy nadal pozostaje nieznacząca w stosunku do całego nakładu.

2.17. Natomiast przypisywanie działaniu Pozwanego wspomnianych wyżej skutków w związku z dalszym udostępnieniem utworów z płyty „Zanzibar Ruins” przez nieznane osoby m.in. na portalu YourSpace opiera się na nieprawidłowym założeniu istnienia adekwatnego związku przyczynowo-skutkowego między uprawnionym działaniem Pozwanego a skutkiem wywołanym przez osoby trzecie. To zagadnienie zostanie poruszone w dalszej części pisma (pkt 4.1 i nast.).

2.18. Z powyższych względów nietrafne jest twierdzenie Powoda, że Pozwany naruszył warunki wyrażone w art. 35 u.p.a.p.p.

Dozwolony użytek w zakresie prawa do artystycznego wykonania

2.19. Z kolei jeśli chodzi o zarzut naruszenia prawa do artystycznego wykonania, należy zauważyć, że ustawodawca, odmiennie niż w zakresie praw autorskich, w art. 86 ust. 1 pkt 2 u.p.a.p.p. określił zamknięty katalog pól eksploatacji objętych prawem wyłącznym artysty wykonawcy.

2.20. Powód nie wskazał, w zakresie jakiego pola eksploatacji nastąpiło naruszenie prawa do artystycznego wykonania. Poza stwierdzeniem (sekcja 2.1 pozwu) rzekomego naruszenia prawa wyłącznego przysługującego Powodowi na podstawie art. 85 u.p.a.p.p., Powód nie poruszył tematu praw pokrewnych w dalszej części pisma, odnosząc się do nich jedynie przy wyliczeniu wysokości dochodzonego odszkodowania (sekcja 2.4.1 pozwu). Na podstawę tego roszczenia w zakresie praw pokrewnych może wskazywać co najwyżej tytuł sekcji 2.3 pozwu („Odszkodowanie za zwielokrotnienie i rozpowszechnienie utworów poprzez portal Melinuj.pl”) oraz stwierdzenie w sekcji 2.4, jakoby Pozwany odpowiadał jako pomocnik „za szkodę wyrządzoną w wyniku rozpowszechnienia Utworów w sieci nieograniczonemu kręgowi odbiorców”, stanowisko Powoda nie jest jednak w tym zakresie jasne. Niemniej jednak, nawet gdyby Powód wskazał pola eksploatacji, na których doszło do naruszenia prawa do artystycznego wykonania, należy zauważyć, że zgodnie z art. 100 u.p.a.p.p. do prawa do artystycznych wykonań stosuje się przepisy regulujące instytucję dozwolonego użytku – zatem zgodnie z przedstawioną wyżej argumentacją działanie Pozwanego było uprawnione.

WYLICZENIE „STOSOWNEGO WYNAGRODZENIA”

3.1. Jak wskazano wyżej, działania Pozwanego mieszczą się w granicach dozwolonego użytku prywatnego, stąd twierdzenia Powoda o rzekomym naruszeniu autorskich praw majątkowych nie są trafne. Mimo to, ostrożność procesowa wymaga merytorycznego odniesienia się do roszczeń Powoda.

3.2. Z tiret pierwszego petitum pozwu oraz sekcji 2.2 jego uzasadnienia wynika, że pierwszy składnik dochodzonej przez Powoda kwoty stanowi ryczałtowe odszkodowanie za zwielokrotnienie i rozpowszechnienie utworów poprzez portal Melinuj.pl, którego podstawą prawną ma być art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b in fine u.p.a.p.p. Dla posłużenia się tym roszczeniem konieczne jest wykazanie, że Pozwany popełnił określony czyn, stanowiący bezprawną i zawinioną ingerencję w sferę praw wyłącznych Powoda, w którego majątku powstała w związku z tym szkoda.

3.3. Pozwany nie kwestionuje opisu sytuacji faktycznej, wskazującego, że dokonał zwielokrotnienia utworów, a następnie ich rozpowszechnienia. Gdyby hipotetycznie przyjąć, że owo działanie Pozwanego w całości lub w części nie mieściłoby się w granicach dozwolonego użytku, to niewątpliwie wyczerpywałoby ono przesłankę bezprawności, jak zresztą stara się wykazać Powód w sekcji 2.1.1 swego pisma. P. Machnikowski określa bezprawność jako „przedmiotową niewłaściwość postępowania” i wskazuje na powszechne jej rozumienie w nauce prawa jako „sprzeczność postępowania [człowieka] z jakimiś istniejącymi normami” [ przyp. - P. Machnikowski, [w:] A. Olejniczak (red.), Prawo zobowiązań – część ogólna. System Prawa Prywatnego, t. 6, wyd. 1, Warszawa 2009, s. 377.]. Należy wskazać, że prawne zakwalifikowanie konkretnego czynu jako bezprawnego ma charakter obiektywny, bowiem „[o]ceny (w ścisłym tego słowa znaczeniu) pewnej klasy czynów dokonał prawodawca” [przyp. - Tamże] na przykład poprzez ustanowienie norm kreujących monopol prawnoautorski.

Zakres hipotetycznej licencji

3.4. Nie sposób także zaprzeczyć, że w takiej sytuacji podmiot uprawniony poniósłby szkodę – utratę korzyści – w formie niezapłaconego wynagrodzenia za licencję na korzystanie z utworów w zakresie naruszenia, jak to wywodzi Powód w sekcji 2.3. Natomiast dalej Powód wskazuje, że wymagane zezwolenie to „licencj[a] na udostępnienie utworów 86 osobom”. Liczbę osób wskazaną w licencji Powód ustalił jako liczbę osób mających dostęp do zamkniętego działu forum fanklubu pomniejszoną o osobę Pozwanego, tj. 86 (osiemdziesiąt sześć) osób. W opinii Pozwanego ustalenia Powoda w tym zakresie nie są prawidłowe ze względu na wskazanie zbyt szerokiego kręgu osób, którym udostępniono utwory bez koniecznej licencji. Pozwany wysuwa w tym zakresie poniższe zastrzeżenia.

3.5. Należy po pierwsze wskazać, że warunkiem dostępu do zamkniętego działu forum było uczestnictwo w przynajmniej jednym zlocie fanów. Dlatego dostęp do działu mieli także członkowie Zespołu, którzy w osobach p. Krystiana Kazberuka, p. Mateusza Sobczyńskiego, p. Tomasza Rolickiego oraz p. Pawła Wietechy (Powoda) uczestniczyli co najmniej w pierwszym zlocie. Dzięki dostępowi do działu Powód dowiedział się o udostępnieniu utworów na portalu Melinuj.pl i, wraz z pozostałymi członkami Zespołu, zgłosił żądanie usunięcia wpisu Pozwanego z zamkniętego działu forum. Udostępnienie utworów powyższym 4 (czterem) osobom nie wymagałoby licencji, ponieważ już przysługują im prawa do artystycznych wykonań lub prawa autorskie do utworów słowno-muzycznych (Powód). Nie jest racjonalne uzyskiwanie od podmiotów praw licencji na udostępnianie utworów tymże podmiotom, a tym bardziej udostępnienie im ich własnych utworów lub artystycznych wykonań, choćby bezprawne, nie pozbawia ich żadnych korzyści. Stąd zakres licencji ulega zmniejszeniu i powinien obejmować zezwolenie na udostępnienie utworów 82 osobom.

3.6. Następnie należy podkreślić, że teoretyczny dostęp do forum w okresie od 22 stycznia 2014 r. (udostępnienie na forum danych do logowania dla konta Pozwanego na portalu Melinuj.pl) do 29 stycznia 2014 r. (dzień usunięcia wpisu z forum) względnie 11 marca 2014 r. (dzień zablokowania konta Pozwanego na portalu Melinuj.pl) miało 87 osób. Doświadczenie życiowe nie pozwala jednak wykluczyć ewentualności, że nie wszystkie te osoby korzystały ze swoich kont na forum, a także związanego z nimi dostępu do zamkniętego działu forum, we wskazanym okresie. Pewna grupa osób mogła nawet pozostawać zupełnie nieaktywna i nie korzystać z kont na forum od dłuższego czasu. Takie konta zazwyczaj nie są usuwane. Naruszenie praw autorskich wymaga oceny obiektywnej, należy zatem ustalając zakres licencji wskazać liczbę osób rzeczywiście korzystających z działu forum, które choćby potencjalnie mogły zetknąć się z udostępnionymi przez Pozwanego danymi do jego konta na portalu Melinuj.pl, a co za tym idzie utworami.

3.7. Wymaga wreszcie zaznaczenia okoliczność, że wskazana w zakresie licencji liczba osób uległaby stosownemu pomniejszeniu w razie uznania, że udostępnienie przez Pozwanego utworów spełniało przesłanki dozwolonego użytku osobistego jedynie wobec niektórych użytkowników zamkniętego działu forum. W takiej sytuacji wskazaną liczbę należałoby pomniejszyć co najmniej o 62 osoby, czyli uczestników IV zlotu fanklubu (bez uwzględnienia Pozwanego), których Pozwany miał okazję poznać osobiście. Należy jednak raz jeszcze podkreślić, że stanowiska Powoda, jakoby relacje towarzyskie mogły zostać nawiązane i podtrzymywane wyłącznie podczas zlotów, nie jest trafne (por. pkt 2.8).

3.8. Hipotetyczna licencja obejmowałaby zatem udostępnienie utworów 20 osobom. Liczba ta wynika z następującego działania matematycznego: 87 (liczba osób mających dostęp do zamkniętego działu) - 1 (Pozwany) - 4 (członkowie zespołu) - 62 (minimalna liczba osób pozostających w związku osobistym z Pozwanym) = 20.

Wynagrodzenie za hipotetyczną licencję

3.9. Powód wskazuje w sekcji 2.3 in fine uzasadnienia pozwu, że „stosowne wynagrodzenie” w rozumieniu art. 79 ust. 1 pkt 1 lit. b u.p.a.p.p. to zgodnie z ugruntowaną linią orzeczniczą kwota, jaką otrzymałby uprawniony, gdyby naruszający zawarł z nim umowę o korzystanie z utworu w zakresie dokonanego naruszenia. W dalszych wywodach w sekcji 2.3.1 Powód wskazuje, że wysokość wynagrodzenia należy ustalić na chwilę naruszenia (tj. 22 stycznia 2014 r.). Pozwany nie kwestionuje powyższych twierdzeń.
3.10. Następnie Powód podkreśla, że licencja na korzystanie z utworu w zakresie rzekomego naruszenia nie występuje powszechnie w praktyce, lecz jest zbliżona do sprzedaży elektronicznych kopii utworów muzycznych. Powód uznaje tutaj za reprezentatywny sklep internetowy iTunes Store (jako najpopularniejszy) i wskazuje, że wynagrodzenie dla uprawnionego z tytułu licencji wynosi w takim wypadku 35 % ceny utworu. Wydaje się, że powołany artykuł pt. „Ile to kosztuje i dlaczego tak drogo” ma stanowić dowód tej ostatniej okoliczności. Pozwany nie kwestionuje zasadności odwołania się do hipotetycznej „sprzedaży” elektronicznych kopii utworów w celu ustalenia ewentualnego wynagrodzenia, a także zgadza się co do odsetka ceny trafiającego do uprawnionego.

3.11. Za hipotetyczną cenę utworów Powód przyjmuje cenę rynkową egzemplarza płyty „Zanzibar Ruins”, wynoszącą w chwili dokonania rzekomego naruszenia 100 zł. Takie ujęcie nie jest jednak właściwe, ponieważ fizyczny egzemplarz płyty, której nakład wyniósł jedynie 1000 egzemplarzy, ma charakter przede wszystkim kolekcjonerski. Jego cena nie stanowi adekwatnego odzwierciedlenia kosztów uzyskania licencji na korzystanie z utworów na polu eksploatacji objętym rzekomym naruszeniem. Co więcej, nie można tutaj przyjąć także ceny egzemplarza innych albumów Zespołu, np. ostatniego albumu studyjnego „Revo” – 34,99 zł. Taka cena wciąż bowiem uwzględnia koszty utrwalenia utworów na płycie CD, zwielokrotnienia egzemplarzy płyty wraz z opakowaniem, transportu oraz wystawienia jej na sprzedaż w „tradycyjnych” (bricks-and-mortar) sklepach. Naturalnie tego rodzaju nakłady nie są konieczne przy internetowej „sprzedaży” plików mp3.

3.12. Należy zatem stwierdzić, że stanowiąca podstawę obliczenia wynagrodzenia należnego Powodowi cena cyfrowych kopii utworów powinna zostać ustalona na poziomie niższym niż cena fizycznego egzemplarza płyty. Dodatkowo przemawia za tym również specyfika płyty „Zanzibar Ruins”. Ponieważ zawiera ona jedynie 6 utworów, należy ją zakwalifikować jako tzw. mini-album lub EP (extended play) i odpowiednio obniżyć jej cenę w stosunku do ceny albumu. Ponadto faktem powszechnie znanym jest, że pliki mp3 oferują niższą jakość dźwięku niż płyta CD ze względu na zastosowanie algorytmu stratnej kompresji danych [przyp. - Por. MP3, [w:] Wikipedia, https://pl.wikipedia.org/wiki/MP3, data dostępu: 7.05.2014 oraz Kompresja stratna, [w:] Wikipedia, https://pl.wikipedia.org/wiki/Kompresja_stratna, data dostępu: 7.05.2014.], co także znajduje odzwierciedlenie w ich odpowiednio niższej cenie.

3.13. Mając na względzie powyższe, Pozwany pragnie zwrócić uwagę na możliwość odwołania się do cen oferowanych w iTunes Store utworów muzycznych polskiego zespołu „Coma”, którego pozycja rynkowa jest w wysokim stopniu zbliżona do pozycji zespołu „Shadow Moses Island”. Uwzględnia to zresztą stanowisko Powoda, który w sekcji 2.3.1 pozwu stwierdza, że „dla określenia kwoty wynagrodzenia [...] należy oprzeć się na kwotach, które najczęściej występują w obrocie przy okazji podobnych transakcji”, a dalej odwołuje się właśnie do iTunes Store. Zespół „Coma” również osiągnął znaczącą, ogólnokrajową popularność, w tym w środowisku miłośników alternatywnej muzyki rockowej, a jego albumy otrzymywały wiele nagród branżowych, m.in. osiągając status Złotych i Platynowych Płyt.

Dowód: Wydruk treści zakładki „Historia” z oficjalnej strony internetowej zespołu „Coma” (http://www.coma.art.pl/historia/), na okoliczność pozycji rynkowej zespołu.

Dla przykładu, cena utworów z jednego ze starszych albumów zespołu, pt. „Zaprzepaszczone Siły Wielkiej Armii Świętych Znaków”, wynosi 0,69 € za sztukę.

Dowód: Wydruk treści strony iTunes Store oferującej piosenki z albumu zespołu „Coma” (https://itunes.apple.com/pl/album/zaprzepaszczone-sily-wielkiej/id456509278), na okoliczność ceny utworów.

Gdyby zatem hipotetycznie przyjąć, że doszło do naruszenia, to stosowne wynagrodzenie należne Powodowi za udzielenie odpowiedniej licencji należałoby obliczyć jako iloczyn liczby utworów na płycie i ceny jednego utworu – 6 x 0,69 = 4,14 €. Tak uzyskaną kwotę wynagrodzenia dla Powoda należałoby przeliczyć na złote polskie według średniego kursu euro z dnia rzekomo bezprawnego udostępnienia utworów (22 stycznia 2014 r.). Według tabeli kursów średnich NBP kurs ten wynosił 4,1669 [przyp. - tabela nr 014/A/NBP/2014 z dnia 2014-01-22,
http://www.nbp.pl/home.aspx?navid=archa&c=/ascx/tabarch.ascx&n=a014z140122, data dostępu: 7.05.2014.], co po dokonaniu stosownych obliczeń daje kwotę 17,26 zł. Następnie kwota ta powinna zostać przemnożona przez procent należny uprawnionemu – 17,26 x 0,35 = 6,04, a potem przez liczbę osób, którym rzeczywiście zapewniono potencjalny dostęp do utworów. Przy hipotetycznym założeniu, że dozwolony użytek dotyczył udostępnienia utworów tylko niektórym z członków fanklubu (por. pkt 3.7 i 3.8 odpowiedzi), wynagrodzenie należne Pozwanemu wyniosłoby 20 x 6,04 = 120,80 zł.

Zawinienie przy rzekomym naruszeniu

3.14. Powód w sekcji 2.3.2 swego pisma wskazuje, że w celu skorzystania z roszczenia przewidzianego w art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b in fine u.p.a.p.p. konieczne jest wykazanie choćby najlżejszego stopnia winy i stwierdza kategorycznie, że Pozwanemu można przypisać winę. Co do jej postaci, Powód lakonicznie wspomina w innym miejscu pozwu, że „[s]amo udostępnienie Utworów przez Pozwanego miało charakter zawiniony i umyślny”, bez dalszego uzasadniania (sekcja 2.3.2.2 [sic] „wina pomocnika”). Rzekoma wina Pozwanego, rozumiana na gruncie teorii normatywnej, miałaby wynikać z osiągalności dla Pozwanego zachowań alternatywnych nieprowadzących do naruszenia. Wyżej wskazano już, że Pozwany podjął takie zachowanie poprzez działanie w ramach dozwolonego użytku osobistego, dlatego poniższe rozważania podyktowane są jedynie ostrożnością procesową.

3.15. W literaturze wskazuje się, że „[u]myślność bądź nieumyślność to podmiotowa cecha postępowania sprawcy szkody, a zatem element stanu faktycznego zdarzenia wyrządzającego szkodę, polegający na pewnym stanie psychicznym podmiotu w chwili dokonywania czynu” [przyp. - P. Machnikowski, [w:] A. Olejniczak (red.), Prawo zobowiązań – część ogólna. System Prawa Prywatnego, t. 6, wyd. 1, Warszawa 2009, s. 412, podkreślenie własne.]. Widać wyraźnie, że wina jest przesłanką silnie subiektywną i wymaga pewnej oceny zachowania sprawcy. Wina umyślna oznacza, że podmiot działający ma bezpośredni zamiar naruszenia norm postępowania bądź godzi się na przewidywane naruszenie (zamiar ewentualny). Nie ulega wątpliwości, że nawet przyjmując rzekomą bezprawność zachowania Pozwanego nie można przypisać mu winy umyślnej. Pozwany bowiem od początku zamierzał udostępnić utworu jedynie osobom pozostającym z nim w związku osobistym, o czym świadczą podjęte przez niego akty staranności, takie jak zabezpieczenie konta na portalu hasłem oraz publikacja danych dostępowych jedynie w zamkniętym dziale forum, do którego dostęp miał ograniczony krąg osób.

3.16. W dalszej kolejności należy rozważyć ewentualność przypisania Pozwanemu winy nieumyślnej, która polega na tym, że sprawca nie ma zamiaru dokonać naruszenia, lecz mylnie przewiduje, że uda mu się go uniknąć (lekkomyślność) bądź wcale nie dostrzega możliwości naruszenia (niedbalstwo) [przyp. - Tamże, s. 413.]. Pozwany niewątpliwie dostrzegał ryzyko naruszenia i dlatego zamierzał działać w granicach dozwolonego użytku prywatnego, co wyklucza niedbalstwo. Ewentualne przypisywanie Pozwanemu lekkomyślności – zarzucenie, że powinien on i mógł był zachować się inaczej – uzależnione będzie od ustalenia, czy jego przewidywanie możliwości uniknięcia rzekomego naruszenia było prawidłowe, tzn. zgodne z regułami należytej staranności wymaganej od podmiotu nieprofesjonalnego (art. 355 § 1 k.c.) [przyp. - W orzecznictwie i doktrynie powszechnie akceptowany jest pogląd, że standard wyznaczony przez art. 355 k.c. ma zastosowanie także dla odpowiedzialności za czyny niedozwolone, por. P. Machnikowski, [w:] A. Olejniczak (red.), Prawo zobowiązań – część ogólna. System Prawa Prywatnego, t. 6, wyd. 1, Warszawa 2009, s. 413 oraz orzecznictwo i literatura tam powołane.].

3.17. W tym kontekście należy odesłać do rozważań o dozwolonym użytku we wcześniejszej części pisma (pkt 2.1 i nast.), przy czym standard należytej staranności będą wyznaczać oczekiwania wobec przeciętnie rozsądnego człowieka, świadomego istnienia instytucji dozwolonego użytku. W szczególności wskazać należy następujące okoliczności działań Pozwanego: nie dążył on do uzyskania ani nie uzyskał żadnej ekonomicznej korzyści z udostępnienia utworów, utrzymywał relacje z innymi członkami fanklubu mającymi dostęp do działu forum (w tym uczestniczył w dwóch zlotach), a także zmierzał do ścisłego ograniczenia kręgu osób, którym udostępnił utwory poprzez zabezpieczenie konta na portalu Melinuj.pl hasłem i podanie danych do logowania jedynie w zamkniętym dziale forum. Ewentualna odmienna kwalifikacja czynu w postaci uznania, że Pozwany nie działał w granicach dozwolonego użytku, nie jest wystarczająca dla postawienia Pozwanemu zarzutu i przypisania mu winy (lekkomyślności). Trudno bowiem wymagać od przeciętnego człowieka precyzyjnego wyznaczenia granic dozwolonego użytku, gdy nawet w literaturze brak co do tego jednolitego, jednoznacznego stanowiska [ przyp. - J. Preussner-Zamorska, [w:] J. Barta (red.), Prawo autorskie. System prawa prywatnego, t. 13, wyd. 2, Warszawa 2007, s. 406].

3.18. Przyjęcie, że rzekome naruszenie nie było zawinione, pozwala ograniczyć znajdującą zastosowanie sankcję do zapłaty jedynie dwukrotności stosownego wynagrodzenia, która wciąż budzi jednak wątpliwości. Przepis art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b stanowi bowiem nieprawidłową implementację art. 13 ust. 1 lit. b dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2004/48/WE z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej. Tak dolegliwa sankcja, niezależna nawet od winy, jest wyraźnie sprzeczna ze wskazaniami pkt 23 preambuły: „Nie jest celem [dyrektywy] wprowadzenie obowiązku zastosowania odszkodowań o charakterze kary, ale dopuszczenie rekompensaty opartej na obiektywnym kryterium przy uwzględnieniu wydatków poniesionych przez właściciela praw, takich jak koszty identyfikacji i badań” [przyp. - Por. J. Barta, R. Markiewicz, Prawo autorskie, wyd. 3, Warszawa 2013, s. 287.]. Odszkodowanie ma tutaj charakter karny, ponieważ „[ł]amie ono dyrektywy prawa odszkodowawczego: zasadę pełnego wynagrodzenia szkody i zakaz wzbogacenia się poszkodowanego zasądzonym odszkodowaniem” [przyp. - A. Tischner, T. Targosz, Dostosowanie polskiego prawa własności intelektualnej do wymogów prawa wspólnotowego. Uwagi na tle projektu z dnia 24 maja 2006 r. ustawy o zmianie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz o zmianie innych ustaw, ZNUJ PIPWI 2007, z. 97, s. 93-94.]. Ponadto sankcja ta zniechęca do korzystania z uprawnień wskazanych w art. 23 u.p.a.p.p., a może nawet czyni je iluzorycznymi, ponieważ „[z] obawy przed tą dotkliwą sankcją nie będą podejmowane działania, które niezależnie od staranności działającego zagrożone są obiektywną odpowiedzialnością majątkową” [przyp. - Tamże, s. 93.]. Przyjęcie, że Pozwany nie ponosi winy za rzekome naruszenie pozwalałoby chociaż w pewnym stopniu złagodzić konsekwencje wątpliwej decyzji ustawodawcy. Jednocześnie nie byłoby związane z jakimkolwiek uszczerbkiem dla Powoda, który i tak otrzymałby aż dwukrotność należnej opłaty. Zgodnie z ustaleniami podsumowanymi w pkt 3.13 odpowiedzi, taka opłata wyniosłaby 2 x 120 = 240 zł.

ODSZKODOWANIE ZA RZEKOME UTRACONE KORZYŚCI

4.1. Powód żąda odszkodowania z tytułu utraconych korzyści na podstawie art. 422 k.c. w zw. z art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. a u.p.a.p.p., ponieważ podjął decyzję o zaniechaniu reedycji płyty „Zanzibar Ruins” ze względu na rozpowszechnienie utworów, m.in. na portalu YourSpace. Zdaniem Powoda do bezprawnego rozpowszechnienia miało dojść przy pomocnictwie z winy nieumyślnej Pozwanego. Żądanie to jest oczywiście bezzasadne i nie zasługuje na uwzględnienie.

4.2. Na wstępie należy odnieść się do wskazanej przez Powoda podstawy prawnej żądania. W pierwszej części swojego powództwa Powód żąda zapłaty od Pozwanego wynagrodzenia określonego w art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b u.p.a.p.p. W drugiej części roszczenia odszkodowawcze oparte są na art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. a u.p.a.p.p. stanowiącym odesłanie do zasad ogólnych odpowiedzialności. Powód błędnie zakłada, że przepisy te mogą być stosowane kumulatywnie. Zgodnie bowiem z ich wykładnią literalną, taką możliwość wyklucza zastosowanie spójnika „albo”. Potwierdza to również stanowisko orzecznictwa [przyp. - Por. wyrok SN z dnia 21 października 2011 r., IV CSK 133/11] oraz doktryny [przyp. - J. Barta, R. Markiewicz, Komentarz do art. 79, [w:] J. Barta (red.), R. Markiewicz (red.), Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarz, wyd. 5, LEX 2011], a także sam Powód w sekcji 2.3 pozwu. Podobny wniosek wynika też z wykładni systemowej i teleologicznej, gdyż możliwość dochodzenia wynagrodzenia ryczałtowego przewidzianą w przepisie charakteryzuje ułatwienie dowodowe dla uprawnionego w postaci braku konieczności dowodzenia wszystkich klasycznych przesłanek odpowiedzialności. Ponadto konsekwencją wyboru roszczenia ryczałtowego może być ograniczenie wysokości dochodzonej kwoty jedynie do wielokrotności „stosownego wynagrodzenia”. Z powyższego wynika zatem konieczność podjęcia przez Powoda wyboru co do dochodzonego roszczenia względnie kolejności ich dochodzenia.
Rzekome pomocnictwo w czynie niedozwolonym

4.3. Uzasadniając swe żądania, Powód posługuje się odesłaniem do przepisów kodeksu cywilnego – art. 422 – twierdząc, że odpowiedzialność na zasadach ogólnych umożliwia także kierowanie roszczeń prawnoautorskich przeciwko pomocnikowi sprawcy bezpośredniego. Konstrukcja żądania przyjęta przez Powoda nie jest powszechnie aprobowana w doktrynie. Przeciwko niej wypowiedzieli się m.in. W. Machała i R. Sarbiński, uznając, że „[p]rawo autorskie i prawa pokrewne należą do kategorii praw bezwzględnych, a tu – w braku przepisu szczególnego – odpowiedzialność ponosi wyłącznie osoba, która faktycznie dokonuje naruszenia” [przyp. - W. Machała, R. Sarbiński, Wymiana plików muzycznych za pośrednictwem Internetu a prawo autorskie, PiP 2002, z. 9, s. 77.]. Stanowisko to należy uznać za trafne, gdyż konstrukcja ochrony autorskich praw majątkowych jest szczegółowo uregulowana w wyodrębnionym i nazwanym rozdziale u.p.a.p.p. Zawarte w art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. a u.p.a.p.p. odesłanie do zasad ogólnych dotyczy jedynie naprawienia wyrządzonej szkody, ale już nie ustalenia podmiotu odpowiedzialnego, który jest wskazany in principium przepisu. W zakresie wykładni systemowej należy wskazać również, że konstrukcja przypisania odpowiedzialności za pomocnictwo stanowi wyjątek od zasady wyłącznej odpowiedzialności sprawcy deliktu, w związku z czym należy ją interpretować w sposób zawężający. Stanowi to podstawę przyjęcia jako trafnego wniosku, iż zastosowanie konstrukcji pomocnictwa w niniejszej sprawie w związku z art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. a stanowiłoby naruszenie podstawowej zasady wykładni prawa – exceptiones non sunt extentendae.

4.4. Ponadto przeciwko odpowiedzialności Pozwanego przemawia także wyżej wskazana okoliczność braku bezprawności jego działania (dozwolony użytek osobisty, por. pkt 2.1 i nast. odpowiedzi). Ostrożność procesowa także w tym miejscu wymaga jednak odniesienia się do pozostałych twierdzeń Powoda na wypadek odmiennego zakwalifikowania czynu Pozwanego oraz przyjęcia, że na gruncie prawa autorskiego dopuszczalne jest stosowanie konstrukcji pomocnictwa.

Zawinienie przy rzekomym pomocnictwie

4.5. Powód twierdzi w uzasadnieniu powództwa (sekcja 2.3.2.2 [sic] „wina pomocnika”), że Pozwany jest winny nieumyślnie w zakresie pomocnictwa przy naruszeniu autorskich praw majątkowych. Twierdzenie to nie zasługuje na aprobatę.

4.6. Przede wszystkim należy wskazać, że poglądem dominującym w literaturze jest odrzucenie koncepcji winy nieumyślnej przy pomocnictwie określonym w art. 422 k.c. Dobitnie stanowisko to prezentuje Z. Banaszczyk: „W doktrynie zwraca się uwagę na fakt, że trudno z istoty rzeczy przyjąć tezę o nieumyślnym pomocnictwie [...]. Podnosi się więc, że nie można mówić o pomocnictwie osoby, która nie zdaje sobie sprawy, że jest pomocna w dokonaniu czynu niedozwolonego. Tak zwane obiektywne pomocnictwo nie da się bronić w świetle ogólnych założeń porządku prawnego, które nie mogą prowadzić do obciążenia obowiązkiem odszkodowawczym podmiotów nie obejmujących swą świadomością faktu bycia pomocnymi osobom mającym popełnić czyn niedozwolony” [przyp. - Z. Banaszczyk, Komentarz do art. 422, [w:] K. Pietrzykowski (red.), Kodeks cywilny. Tom I. Komentarz do art. 1-44910, wyd. 7, SIP Legalis 2013 oraz literatura tam powołana.]. Pogląd powyższy należy uznać za niewątpliwie trafny. Istotą pomocnictwa jest jego powiązanie z czynem opierające się na świadomości bycia pomocnym. Przyjęcie odmiennego poglądu prowadziłoby do przypisania odpowiedzialności identycznej z odpowiedzialnością sprawcy, mimo braku świadomości pomocnika o tym, że jego bezprawne i zawinione działanie było pomocne nieznanemu mu sprawcy. Konstrukcja pomocnictwa nieumyślnego została odrzucona w prawie karnym (art. 18 § 3 k.k.). Powód powołuje się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 1975 r. [przyp. - Wyrok SN z dnia 10 lipca 1975 r., I CR 399/75.], który w zakresie tezy dotyczącej pomocnictwa nieumyślnego przy delikcie został skrytykowany przez komentatorów. Wskazany pogląd został zrewidowany w nowszym orzecznictwie, które przyjmuje, że dla przypisania odpowiedzialności pomocnikowi musi on być świadomy swej roli. Takie stanowisko przyjął Sąd Najwyższy: „Czyn niedozwolony w postaci pomocnictwa popełnia ten, kto ułatwia popełnienie przestępstwa i jego zachowanie jest niezbędne, by do przestępstwa doszło a odpowiedzialność kształtuje się na zasadzie winy umyślnej, aczkolwiek odnotować należy również stanowisko, że wystarczające jest istnienie świadomości w popełnieniu deliktu” [przyp. - Wyrok SN z dnia 27 lutego 2013 r., IV CSK 443/12, podkreślenie własne.]. Stanowisko to należy uznać za trafne, gdyż jest wynikiem wykładni zawężającej przepisów o pomocnictwie i zwiększa pewność prawa.

4.7. Z ostrożności procesowej wskazać należy, iż nawet zakładając, że dla odpowiedzialności pomocnika wystarczy wina nieumyślna, Pozwanemu nie można przypisać winy w ogóle. Winę tę należy oceniać w świetle art. 415 k.c., przy czym w opisanym stanie faktycznym wina nieumyślna mogłaby mieć ewentualnie postać niedbalstwa związanego z naruszeniem wzorców należytej staranności. W swoich twierdzeniach argumentujących niedbalstwo Pozwanego, Powód pominął stosunek, w ramach którego obiektywne wzorce staranności zostały rzekomo naruszone. Błędnym jest analizowanie osoby Pozwanego w kontekście wzorca, jak to ujmuje Powód, „rozsądnego internauty”. Jak wskazano już w pkt 3.17 odpowiedzi, prawidłowym wzorcem jest postępowanie, jakiego można by oczekiwać od przeciętnie rozsądnego człowieka, niebędącego podmiotem profesjonalnym. Pozwany, działając w ramach dozwolonego użytku, zabezpieczył swoje konto na portalu Melinuj.pl odpowiednim hasłem, zaś dane logowania udostępnił wyłącznie w zamkniętym dziale forum, co świadczy o dochowaniu należytej staranności i braku zawinienia.

Adekwatny związek przyczynowo-skutkowy

4.8. Powód twierdzi, że bezprawne zachowanie Pozwanego pozostaje w adekwatnym związku przyczynowo-skutkowym ze szkodą i przyjmuje, że gdyby utwory z płyty „Zanzibar Ruins” nie zostały umieszczone na koncie Pozwanego w portalu Melinuj.pl, a dane logowania do konta w zamkniętym dziale forum fanklubu, to nie doszłoby do ich zamieszczenia na ogólnodostępnym portalu YourSpace. Przeprowadzona przez Powoda analiza związków przyczynowo-skutkowych nie jest trafna.

4.9. Test sine qua non. Dla ustalenia związku przyczynowo-skutkowego konieczne jest przejście przez dwa etapy rozumowania. Pierwszym z nich jest posłużenie się testem warunku koniecznego (sine qua non). Zabieg ten wymaga ustalenia, czy szkoda powstałaby także wtedy, gdyby nie doszło do udostępnienia utworów przez Pozwanego.

4.10. Powód nie przedstawia żadnego dowodu na okoliczność, iż utwory rozpowszechnione na portalu YourSpace były kopiami umieszczonymi przez Pozwanego na jego koncie w portalu Melinuj.pl. Pozwany był właścicielem tylko jednej z 1000 oryginalnych egzemplarzy płyty „Zanzibar Ruins”. Nie można również wykluczyć, że rzeczywista liczba płyt była większa, m.in. ze względu na możliwość wykonywania kopii przez pozostałych właścicieli płyt.

4.11. Wobec braku dowodu na tę okoliczność Powód próbuje wskazać na okoliczności mające uzasadniać przyjęcie domniemania faktycznego związku przyczynowego pomiędzy działaniem Pozwanego a szkodą (art. 231 k.p.c.). Powód nie dokonuje jednak ustalenia faktów, na które powołuje się w celu przyjęcia domniemania. Nie wskazuje dowodu świadczącego o dacie zamieszczenia utworów na portalu YourSpace. W tym zakresie również posługuje się domniemaniem twierdząc, że „[n]awet nie znając konkretnego dnia umieszczenia jej na portalu można przypuszczać, że dla osiągnięcia takiej popularności [138 459 wyświetleń], piosenka polskiego zespołu potrzebuje co najmniej miesiąca”. Na tę okoliczność nie przedstawia żadnego dowodu. Nie można zatem wykluczyć ani tego, że utwory zostały zamieszczone na portalu YourSpace przed dniem 22 stycznia 2014 r., czyli datą zamieszczenia ich kopii przez Pozwanego na jego zamkniętym koncie w portalu Melinuj.pl, ani że utwory zostały zamieszczone wprawdzie po tej dacie, lecz ich źródłem nie były kopie udostępnione przez Pozwanego.

4.12. Typowość następstwa działania. Przyjęcie domniemania w zakresie istnienia powiązania kauzalnego umożliwia przeprowadzenie drugiego etapu ustalania istnienia adekwatnego związku przyczynowo-skutkowego, polegającego na zbadaniu czy szkoda stanowi normalne następstwo działania Pozwanego. Powód twierdzi bez uzasadnienia, że typowym następstwem umieszczenia utworów przez Pozwanego na zabezpieczonym hasłem koncie w portalu hostingowym jest rozpowszechnienie ich na portalu YourSpace przez nieokreślone osoby trzecie. Doświadczenie życiowe wskazuje, że jest przeciwnie – istotą umieszczania plików na prywatnych kontach jest zapewnienie ich prywatnego charakteru, a udostępnienie danych do logowania ograniczonej grupie osób mieściło się w granicach dozwolonego użytku (por. pkt 2.1 i nast.).

4.13. Ponadto Powód podnosi na poparcie istnienia adekwatnego związku przyczynowo-skutkowego posiadanie przez ten związek cechy przewidywalności. Należy uznać, że cecha przewidywalności odnosi się do winy i ma charakter subiektywny, a związek przyczynowo-skutkowy jest zjawiskiem obiektywnym. Taką interpretację potwierdził również Sąd Najwyższy: „[d]la oceny istnienia normalnego związku przyczynowego nie ma znaczenia, czy dane zdarzenie może być przez sprawcę przewidziane, gdyż przewidywalność jest kategorią winy, a nie związku przyczynowego, który jest okolicznością obiektywną” [przyp. - Wyrok SN z dnia 12 lutego 1998 r., I CKU 111/97].

Szkoda

4.14. Przypisanie Pozwanemu odpowiedzialności odszkodowawczej wymaga łącznego spełnienia trzech przesłanek, do których należą zdarzenie, szkoda oraz związek przyczynowo-skutkowy łączący dwie pierwsze przesłanki. W związku z tym, z ostrożności procesowej należy odnieść się również do kwestii istnienia i rozmiaru szkody. Powód żąda naprawienia szkody w zakresie lucrum cessans, stanowiącego hipotetyczny dochód z hipotetycznej sprzedaży hipotetycznej reedycji płyty „Zanzibar Ruins”.

4.15. Istnienie szkody. Powód twierdzi, że zrezygnował z reedycji płyty „Zanzibar Ruins” po pojawieniu się utworów na portalu YourSpace. Nie wykazał jednak należycie, że rzeczywiście doszłoby do reedycji płyty, gdyby nie rozpowszechnienie utworów na wskazanym portalu. Zgodnie bowiem z powszechnie przyjętym poglądem, „hipotetyczność nieuzyskanych korzyści stwarza poważną trudność w ustaleniu rozmiaru szkody. Dlatego też, dla uniknięcia pewnej dowolności orzekania przyjmuje się, że szkoda w tej postaci musi być przez poszkodowanego wykazana z tak dużym prawdopodobieństwem, że w świetle doświadczenia życiowego uzasadnia przyjęcie, iż utrata spodziewanych korzyści rzeczywiście by nastąpiła” [przyp. - Z. Banaszczyk, Komentarz do art. 361, [w:] K. Pietrzykowski (red.), Kodeks cywilny. Tom I. Komentarz do art. 1-44910, wyd. 7, SIP Legalis 2013, podkreślenie własne.]. Powód natomiast nie tylko nie podjął żadnych działań zmierzających do reedycji płyty, lecz nawet nie uzewnętrznił publicznie takiego zamiaru, mimo licznych pytań ze strony fanów i mediów. Dopiero rozważał ponowne wydanie płyty, a więc zgodnie z definicją słownikową „zastanawiał się nad tym zagadnieniem” [przyp. - Rozważyć, [w:] Słownik Języka Polskiego PWN, http://sjp.pwn.pl/, data dostępu: 7.05.2014.], analizował potencjalne korzyści i ryzyka. Użycie czasownika w aspekcie niedokonanym świadczy o tym, że w istocie nie została nawet podjęta wstępna decyzja. Zresztą Powód nie udowodnił, że istniało wysokie prawdopodobieństwo zawarcia stosownej umowy z wydawnictwem muzycznym (wcale nie było to takie pewne, por. pkt 4.23 oraz 4.26 odpowiedzi), dojścia tej umowy do skutku ani znalezienia przez płytę przyjętej arbitralnie przez Powoda liczby nabywców (pkt 4.23 i 4.24 odpowiedzi).

4.16. Ponadto Powód utrzymuje, że decyzja o zaniechaniu ewentualnej reedycji płyty była racjonalna, bowiem dostępność utworów „uczynił[a] zadość potrzebom fanów” i tym samym zupełnie zaspokoiła jakikolwiek ewentualny popyt na płytę. Zdaje się, że poparciu tego stwierdzenia ma służyć powołany przez Powoda artykuł „The Effect of Internet Piracy on CD Sales: Cross-Section Evidence”. Trudno jednak uznać, że Powód należycie wykazał, by rozpowszechnienie utworów na portalu YourSpace rzeczywiście pozbawiło go wszystkich hipotetycznych dochodów z ewentualnej reedycji płyty, względnie tak znacznej ich części, by reedycja utraciła sens z ekonomicznego punktu widzenia.

4.17. Przy omawianiu argumentacji Powoda, Pozwany będzie odnosił się do powołanego artykułu, zwłaszcza w kontekście jego związku ze sprawą oraz aktualności. Obie te kwestie budzą poważne wątpliwości. Artykułu niezupełnie ma związek ze sprawą, ponieważ dotyczy jedynie wpływu pobierania plików muzycznych w formacie mp3 na sprzedaż płyt. Natomiast portal YourSpace z założenia nie umożliwia pobierania udostępnionych plików, a jego użytkowanie nie wiąże się z wykonaniem trwałej kopii na dysku użytkownika (tzw. streaming). Model biznesowy operatora zakłada bowiem czerpanie dochodu z reklam wyświetlanych przy każdorazowym odtworzeniu pliku. Wspomniana przez Powoda w sekcji 2.3.2.1 [sic] pozwu możliwość pobrania pliku mp3 wymaga skorzystania z usług innych portali internetowych, a w interesie portali typu YourSpace są częste zmiany sposobu wyświetlania treści (np. kodu źródłowego strony) w celu ograniczenia tego zjawiska, powodującego utratę cennych wyświetleń. Dlatego pobieranie plików mp3 w ten sposób stanowi raczej zjawisko marginalne – wymaga pewnej wiedzy technicznej oraz dodatkowego trudu w postaci znalezienia portalu, który rzeczywiście pozwoli na pobranie pliku. Zresztą nawet gdyby przyjąć, że część osób próbowała po odsłuchaniu utworu pobrać plik mp3, to Powód nie wykazał tej okoliczności, w szczególności nie sprecyzował odsetka pobierających. Niewątpliwie nie sposób przyjąć, że wszyscy oglądający pobrali piosenkę – niektórym mogła ona nie przypaść do gustu, pewna grupa mogła nie wiedzieć jak to zrobić, wreszcie inni mogli zwyczajnie nie być zainteresowani pobraniem.

4. 18. Co więcej, dla znacznego odsetka pobierających pliki, utwór w formacie mp3 wcale nie stanowi dobra substytucyjnego wobec płyty CD, z przyczyn wskazanych już w pkt 2.13 odpowiedzi. Zwracają na to uwagę autorzy powołanego przez Powoda artykułu na s. 4-5: „Depending on the substitutability between MP3s and CDs and the multiplier effect of offline piracy, MP3 downloads can partly and even fully account for the CD decline in the US market in 2001. However, using an estimated elasticity of CD sales with respect to MP3 downloads, we find that internet piracy only account [sic] for less than 25% of the CD decline in 2002 in the US” [przyp. - Wszystkie podkreślenia w cytatach z artykułu „The Effect of Internet Piracy on CD Sales: Cross-Section Evidence” pochodzą od Pozwanego.]. Co więcej, nawet przyjęcie takiego wpływu wymaga wysoce arbitralnych założeń, por. s. 14 i komentarz do przedstawionej tam tabeli: „to obtain an implied [sales] loss of 12%, we need to make strong assumptions on the substitution pattern [...] it seems unlikely that heavy downloaders use MP3 downloads as a substitute for 70% of their average CD consumption”. W przypisie 13 autorzy odwołują się także do raportu wskazującego na duże prawdopodobieństwo zwiększenia wydatków na muzykę przez pobierających pliki, co zresztą potwierdza nowszy raport „Obiegi kultury. Społeczna cyrkulacja treści” (por. pkt 2.14 odpowiedzi). Wątpliwości twórców raportu dobitnie widać w podsumowaniu (s. 15-16): „[...] we find that music downloading could have caused a 10% reduction in CD sales worldwide in 2001. More work is needed to evaluate the exact substitution rate between CDs and MP3 [...]”.

4.19. Należy także odnotować, że samo twierdzenie, iż rozpowszechnienie utworu na portalach w rodzaju YourSpace prowadzi do całkowitego zaspokojenia popytu prowadzi do absurdalnego wniosku: mianowicie obecność przeważającej większości dostępnych na rynku utworów w internecie, np. na portalach Youtube czy wrzuta.pl, powinna prowadzić do głębokiego kryzysu na rynku płyt muzycznych, a wręcz likwidacji tego rynku. A przecież wiedzą powszechną jest, że artyści i wytwórnie płytowe sami umieszczają utwory na tego rodzaju portalach i zabiegają o jak największą liczbę wyświetleń, ponieważ jest to doskonała okazja do promocji płyty. Znakomitym przykładem jest tutaj skierowana do wykonawców muzycznych usługa VEVO na portalu YouTube.

4.20. Artykuł „The Effect of Internet Piracy on CD Sales: Cross-Section Evidence” w znaczącym stopniu utracił aktualność ze względu na datę jego powstania – 2004 r. – i badany okres – lata 2000-2001. Należy odnotować, że u progu XXI w. sprzedaż płyt CD osiągnęła poziom najwyższy w historii, na co wpłynęło m.in. wypieranie przez CD płyt winylowych i kaset. Jednak od pierwszej dekady XXI w. bardzo wyraźna jest stała tendencja spadkowa sprzedaży płyt CD, co dobrze ilustruje „IFPI Digital Music Report 2014”, najnowsza edycja corocznego raportu Międzynarodowej Federacji Przemysłu Fonograficznego. W roku 2013 wartość ogólnoświatowej sprzedaży fizycznych nośników z muzyką spadła aż o 11,7 % (ich udział w rynku spadł z 59,1% do 51,4%), natomiast cyfrowe kanały dystrybucji zanotowały wzrost przychodów o 4,3%, osiągając pułap 5,9 bln USD, co stanowi 39% ogółu przychodów na rynku fonograficznym [przyp. - IFPI Digital Music Report 2014, http://www.ifpi.org/downloads/Digital-Music-Report-2014.pdf, data dostępu: 7.05.2014, s. 6-7.].

Dowód: Wyciąg z raportu „IFPI Digital Music Report 2014”, na okoliczność aktualnych tendencji na rynku muzycznym, w tym zmiany sposobów dystrybucji i odchodzenia od płyt CD na rzecz kanałów cyfrowych.

Ze względu na datę publikacji, przedstawiony przez Powoda artykuł zupełnie nie uwzględnia tych tendencji rynkowych i ich ogromnej roli przy redukcji sprzedaży płyt, zupełnie nieporównywalnej ze znikomą skalą tzw. piractwa. Niemniej jednak, w podsumowaniu (s. 15-16) autorzy dostrzegają, że w przyszłości spadek sprzedaży ze względu na pobieranie mp3 będzie o wiele mniejszy: „The story for 2002 is different, at least for the US, as the number of people downloading music has only slightly increased. As a matter of fact, our estimates imply a 2% loss in CD sales due to music downloads, a small number compared to the observed 9% drop in 2002 in the US”. Przewidują także pozytywne oddziaływanie na przemysł fonograficzny dystrybucji cyfrowej, zwłaszcza ze względu na możliwość „wypróbowywania” produktu („potential sampling role”).

4.21. Podsumowując, udostępnienie utworów z płyty „Zanzibar Ruins” na YourSpace w żadnym wypadku nie mogło zupełnie zaspokoić popytu na reedycję płyty. Powód wyolbrzymia wpływ udostępnienia na hipotetyczny poziom sprzedaży, zupełnie pomijając aktualne tendencje na rynku muzycznym. Dlatego trudno mówić o wystąpieniu u Powoda szkody – podjęta decyzja o zaniechaniu reedycji płyty w żadnym razie nie jest racjonalna, zaś rozpowszechnienie utworów na YourSpace mogło nawet przynieść Powodowi korzyść w postaci dotarcia do nowych grup odbiorców czy zysków z reklam. Na przejęcie tych ostatnich przez uprawnionego nawet wtedy, gdy to nie on umieścił utwór na portalu, pozwalają mechanizmy takie jak np. Content ID na portalu YouTube. Trudno zatem obciążać nieznanych „sprawców bezpośrednich”, względnie rzekomego pomocnika, odpowiedzialnością za zbyt prędką i daleko idącą decyzję zespołu.

4.22. Wysokość szkody. Ostrożność procesowa wymaga mimo wszystko odniesienia się do wyliczeń Powoda na wypadek uznania, że jednak poniósł on szkodę. W tym zakresie należy przede wszystkim odesłać do powyższych rozważań co do ustalenia stopnia wpływu obecności utworów na portalu YourSpace na potencjalną sprzedaż reedycji płyty „Zanzibar Ruins”. Gwoli podsumowania wypada stwierdzić, że między zbiorem użytkowników portalu YourSpace a zbiorem potencjalnych nabywców płyty zachodzi stosunek krzyżowania; udostępnienie może wpłynąć na wzrost sprzedaży; osoby uczestniczące w obiegu nieformalnym to najintensywniejsi nabywcy; dla wielu odbiorców pliki mp3 nie są dobrem substytucyjnym dla płyty CD, a tzw. piractwo w znikomym stopniu wpływa na sprzedaż płyt – kluczowe są tutaj tendencje rynkowe.

4.23. Powód jako liczbę potencjalnych nabywców wskazał 42 696, tj. połowę swoich „współczesnych słuchaczy”, za których uznał nabywców ostatniej płyty „Revo”. Należy jednak zwrócić uwagę, że pojęcie słuchaczy nie jest pojęciem tożsamym z nabywcami ostatniej płyty, a do tego jest pojęciem względnym i nieostrym. Zastosowane przez Powoda kryterium „nabywców ostatniej płyty studyjnej” jest niewłaściwe, gdyż nie uwzględnia specyficznych okoliczności związanych z płytą „Revo”. Zyskała ona status Platynowej Płyty głównie dzięki obecności piosenek na listach przebojów oraz dodatkowej promocji związanej z wykorzystaniem jednego z utworów jako motywu przewodniego ścieżki dźwiękowej do polskiego filmu wojennego „Lecą bociany”, zgłoszonego do rywalizacji o Oscara. Doświadczenie życiowe pozwala przyjąć, że te czynniki istotnie przyczyniły się do wzrostu sprzedaży płyty „Revo”, a w szczególności jej nabycia przez osoby niezainteresowane pozostałą twórczością zespołu czy specyficzną kategorię odbiorców, kupujących płyty z muzyką filmową. Wydaje się wysoce prawdopodobnym, że reedycja płyty „Zanzibar Ruins” nie odniosłaby już tak spektakularnego sukcesu. Praktyka pokazuje, że utwory z reedytowanych płyt nie trafiają na listy przebojów ani nie są wybierane jako ścieżki dźwiękowe do znaczących produkcji filmowych. Należy także podkreślić, że takie zdarzenia są zupełnie niezależne od woli Powoda, który nie podejmuje decyzji o kształcie listy przebojów ani doborze utworów do filmów. Ponadto Powód wskazuje, że w swoich obliczeniach pomija ilość sprzedanych egzemplarzy z ostatniego albumu, wskazując na specyfikę albumu LIVE. W związku z tym należałoby również zwrócić uwagę, że reedycja płyty cechuje się swoistą specyfiką, trafia do mniejszej liczby osób, w zasadzie głównie fanów zespołu, a nie osób kierujących się przy wyborze muzyki aktualną modą kreowaną przez listy przebojów czy też ilustracją muzyczną dzieł kinematografii polskiej.

4.24. Przy próbach urealnienia wyliczeń Powoda warto odwołać się do „Regulaminu Przyznawania Wyróżnień” Związku Producentów Audio-Video, który określa zasady „przyznawania Złotych, Platynowych i Diamentowych Płyt za osiągnięte sukcesy w sprzedaży nośników na terenie Polski” [przyp. - Pełny Tekst Regulaminu Przyznawania Wyróżnień,
http://www.zpav.pl/rankingi/wyroznienia/regulamin.php, data dostępu: 7.05.2014.]. Zgodnie z pkt 19 Regulaminu, „[i]lość 2500 szt. streamingów [sic] któregokolwiek z tytułów albumu jest równoznaczna ze sprzedażą 1 albumu CD [...]”. Zastosowanie tego kryterium do liczby wyświetleń jednego z utworów na YourSpace, po przeprowadzeniu odpowiedniego działania matematycznego z zaokrągleniem w górę, daje wynik 56 albumów. Trafny jest zatem wniosek o niewielkim wpływie wyświetleń na potencjalny poziom sprzedaży reedycji, a wyliczenia Powoda o utraconych jednostkach sprzedaży zdają się być wręcz rażąco zawyżone.

4.25. Powód ustalił potencjalną cenę jednego egzemplarza reedycji płyty „Zanzibar Ruins” na poziomie 34,99 zł, opierając się na cenie płyty „Revo”. Ustalona cena jest znacznie zawyżona, ponieważ płyta „Zanzibar Ruins” zawiera jedynie 6 utworów (tzw. mini-album). Ponadto nie uwzględnia amatorskich warunków nagrania płyty, które również wpływają na obniżenie wartości ekonomicznej utworów.

4.26. Powód twierdzi nadto, że biorąc pod uwagę obecną pozycję zespołu na rynku muzycznym, przy negocjowaniu kontraktu na reedycje płyty z wydawcą uzyskałby 16% zysku jako części przypadającej autorowi, określając go jako najwyższa stawkę. Należy kategorycznie stwierdzić, że Powód przy swoich rachunkach oparł się wyłącznie na aktualnej pozycji rynkowej zespołu, nie uwzględniając innych czynników wpływających na wysokość stawki. Przede wszystkim w przypadku reedycji ryzyko obciążające wydawcę jest większe. Jak już wyżej wskazano, wynika to z trudności w ustaleniu, czy ostatnie wyniki sprzedaży są przejawem rzeczywistego zainteresowania zespołem, czy może raczej rezultatem promocji singli i kreowania z nich hitów muzycznych na listach przebojów względnie udzielania licencji na wykorzystanie utworów jako ścieżek muzycznych w kinematografii. Co więcej, stawki wskazane w pozwie wynikają z artykułu prasowego nie pochodzącego z branżowej prasy, co należy ocenić jako źródło o niskiej wartości dowodowej – prezes wytwórni może być zainteresowany podaniem zawyżonych stawek, by zachęcić artystów do podjęcia negocjacji. Przy uwzględnieniu powyższych okoliczności, rzeczywisty odsetek ceny sprzedaży trafiający do artysty mógłby być dużo niższy.

4.27. Wszystkie wskazane powyżej okoliczności wskazują na nieprawidłowość wyliczenia przez Powoda rzekomych utraconych korzyści z tytułu rezygnacji z reedycji płyty „Zanzibar Ruins”.

Uwzględniając powyższe, wnosimy jak w petitum.

A. Krassowski
R. Kuchta
O. Kochman

Wykaz załączników
1. Pełnomocnictwo.
2. Dowód uiszczenia opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
3. Wyciąg z raportu „Obiegi kultury. Społeczna cyrkulacja treści”.
4. Wydruk treści zakładki „Historia” z oficjalnej strony internetowej zespołu „Coma”.
5. Wydruk treści strony iTunes Store oferującej piosenki z albumu zespołu „Coma”.
6. Wyciąg z raportu „IFPI Digital Music Report 2014”.
7. Odpis odpowiedzi wraz z załącznikami.