niedziela, 25 listopada 2012

Jak płacić mniejsze podatki? Prawa autorskie przy umowie o pracę.

Prawa autorskie mogą służyć optymalizacji podatkowej osobom wykonującym pracę na podstawie umowy o pracę. Jeśli do naszych obowiązków należy wykonywanie "utworów" (do których zaliczyć można także pisma, listy, plany, programy), możemy spróbować obniżyć płacony przez nas podatek nawet o połowę! Jak jednak pokazuje wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 6 listopada 2012 r., sygn. akt I SA/Rz 723/12, narzędzie to trzeba stosować ostrożnie.

Podstawowa teza wyroku brzmi:
Dla zastosowania kosztów uzyskania przychodu w wysokości 50% przychodu - koniecznym jest, by w umowie o pracę rozróżniono wynagrodzenia na część związaną z wykonywaniem obowiązków pracowniczych i część honoracyjną związaną z korzystaniem z praw autorskich za eksploatację dzieła, nie jest natomiast wystarczające rozróżnienie - wyodrębnienie czasu pracy przeznaczonego na pracę twórczą, bo z takiego rozróżnienia nie wynika, czy utwór rzeczywiście powstał i czy w związku z jego eksploatacją wypłacono honorarium, nie jest także dopuszczalne szacunkowe ustalanie ilości pracy "twórczej".

Stan faktyczny był następujący - podatnik był zatrudniony w spółce na podstawie umowy o pracę, a do jego zadań należało: m.in. wykonywanie zadań o charakterze projektowym i opracowywanie rysunków technicznych, przy czym w ramach wykonywania obowiązków pracowniczych nie zajmował się on wyłącznie czynnościami związanymi stricte z tworzeniem utworów w postaci dzieł projektowych. Ewidencja czasu pracy prowadzona była jedynie z podziałem na czas pracy poświęcony na poszczególne projekty oraz pozostałe czynności. Wypłacając wynagrodzenie pracownikom, spółka nie uwzględniała podwyższonych kosztów uzyskania przychodów, o których mowa w art. 22 ust. 9 pkt 3 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych. Koszty te, w wysokości 50 % uzyskiwanych przychodów, były uwzględniane przez pracowników w składanych przez nich rocznych zeznaniach podatkowych, co było jednocześnie podstawą do stwierdzenia nadpłaty podatku odprowadzonego przez pracodawcę.

W sporządzonym rozliczeniu czasu pracy jako podatnika (dołączonym przez niego do zeznania rocznego), spółka wskazała "% czasu na projektach" za poszczególne miesiące roku i "maksymalne przychody" będące podstawą do kosztów uzyskania przychodu w wysokości 50% (według rejestracji czasu), ale nie rozliczała takich kosztów i nie wskazała wyodrębnionej kwoty wynagrodzenia jako "wynagrodzenia autorskiego".
Ani organy podatkowe, ani sąd nie miały wątpliwości, że utwór może powstać w ramach stosunku pracy, bo jak wynika z art. 12 ust. 1 ustawy o prawach autorskich, jeśli ta ustawa albo umowa o pracę nie stanowi inaczej, to pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu, autorskie prawa majątkowe w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron.

Urząd skarbowy uznał jednak, że dla zastosowania podwyższonych kosztów otrzymania przychodu podział wynagrodzenia musi wyraźnie wynikać z umowy o pracę albo z ustalonych na innej podstawie zasad wynagradzania. Nie może być dokonany post factum – z rozliczenia czasu pracy.

Rozpoznając wniesioną przez podatnika skargę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie przyznał, że:

Skoro skarżący wskazał, że w ramach stosunku pracy stworzył utwór /utwory/ opisane wyżej i uczynił to poprzez wykonywanie swoich obowiązków pracowniczych /przynajmniej w części/ na rzecz swojego pracodawcy czyli spółki A. /i tak też twierdzi ta spółka/, to przyjąć należy, że swoje uprawnienia do zastosowania wymienionych wyżej kosztów wywodzi z rozporządzenia swoimi prawami autorskimi na rzecz tegoż pracodawcy. W tej sytuacji ustalenia wymaga kwestia, czy istotnie skarżący podatnik stworzył utwór i czy nim na rzecz pracodawcy rozporządził, a jeśli tak, to czy w konsekwencji uzyskał przychód i w jakiej wysokości. W niniejszej sprawie - w nawiązaniu do okoliczności przedstawionych wyżej - w ocenie Sądu za zasadne przyjąć należy stanowisko stron, że skarżący wykonał w ramach stosunku pracy w spółce A. utwory - w postaci projektów opisanych wyżej - w rozumieniu ustawy o prawach autorskich.

by następnie kontynuować rozważania:

Skoro więc - jak wskazano wyżej - zasadne jest przyjecie, że w ramach stosunku pracy skarżący wykonywał prace twórcze - projektowe w wyniku których powstawały opracowania - utwory w rozumieniu cyt. ustawy o prawie autorskim i prawa do tych utworów przejął pracodawca na mocy art. 12 ust. 1 tejże ustawy, to oceny wymaga kwestia, czy w konsekwencji skarżący nabył prawo do kosztów uzyskania przychodu w wysokości 50% od wynagrodzenia otrzymanego od pracodawcy - przy czym skarżący za podstawę do takich kosztów przyjął część wynagrodzenia proporcjonalnie do czasu pracy "na projektach".
(…)
W sprawie niesporna jest okoliczność, że skarżący wykonywał w spółce A. zarówno prace o charakterze twórczym /projekty/, jak i prace o charakterze administracyjnym np. odbiór korespondencji, dokonywanie zakupu artykułów biurowych, prowadzenie różnego rodzaju bieżącej dokumentacji - ewidencji.
(…)
Kluczowym dla rozstrzygnięcia okazało się, że spółka zatrudniająca pracownika:
„nie wyodrębniała w tychże umowach wynagrodzenia za czynności o charakterze twórczym wykonane w ramach poszczególnych projektów i stwierdziła, że "nie jest w stanie wskazać precyzyjnie wysokości wynagrodzenia należnego z tytułu autorstwa za poszczególne projekty konkretnym pracownikom".
(…)
W nawiązaniu do powyższych okoliczności za zasadne uznać należy stanowisko organów, iż brak jest w niniejszej sprawie podstaw do zastosowania kosztów uzyskania przychodu w wysokości 50% do wskazanej przez skarżącego części wynagrodzenia za pracę. Ta wskazana część wynagrodzenia jest bowiem tylko odzwierciedleniem proporcji do czasu pracy wskazanego przez spółkę A. jako czasu pracy "na projektach"; w tym przypadku pracodawca w późniejszym czasie - na potrzeby postępowania podatkowego - dokonał takiego podziału czasu pracy i dostosował do niego wysokość wynagrodzenia. Jednakże przepis art. 22 ust.9 pkt 3 updof odnosi się do przychodu - czyli w tym przypadku do wynagrodzenia z tytułu rozporządzenia prawami autorskimi do projektów na rzecz pracodawcy a to oznacza, że ten przychód musi być wyraźnie "związany "z uzyskaniem praw autorskich i rozporządzeniem nimi - a nie tylko z czasem pracy przeznaczonym na uzyskanie tych praw. Oczywiście przeznaczenie pewnego zakresu czasu pracy w ramach stosunku pracy na wykonywanie określonych czynności o charakterze twórczym nie oznacza, że po upływie tego okresu powstanie utwór /projekt/ w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i że wynagrodzenie wypłacone za ten okres jest wynagrodzeniem honoraryjnym za prace twórcze, czy też wynagrodzeniem za "normalne" czynności.
(…)
W przypadku wykonywania prac twórczych i tworzenia utworów w ramach stosunku pracy, koniecznym jest wyodrębnienie części wynagrodzenia należnej - między innymi - za rozporządzenie autorskimi prawami majątkowymi do tego utworu /jak w okolicznościach niniejszej sprawy/, bo to z tytułu przyjęcia tego utworu i związanych z nim praw majątkowych, pracodawca wypłaca należne wynagrodzenie - honorarium, a więc musi być określona wielkość tego wynagrodzenia. Określenie tej wielkości powinno być zawarte bądź w umowie o pracę, bądź w innych postanowieniach obowiązujących danego pracodawcę i jego pracowników - na przykład w regulaminie wynagradzania, lub w innych jasno sprecyzowanych procedurach obliczania tego terminu.

Oczywiście możliwa jest sytuacja kiedy podatnik w ramach stosunku pracy wykonuje /świadczy/ wyłącznie prace o charakterze twórczym w wyniku których powstają utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i są one przyjmowane przez pracodawcę i wówczas całość otrzymanego przez pracownika wynagrodzenia stanowi honorarium za przekazanie praw do tegoż utworu /rozporządzenie tymi prawami/; możliwe jest także, iż wysokość wynagrodzenia będzie ustalona w jednakowej wysokości za prace twórcze i za prace pozostałe.

Jednakże również i w tych sytuacjach muszą istnieć wyraźne podstawy do zastosowania kosztów uzyskania przychodu w wysokości 50% poprzez wskazanie, że jest to albo całość tego wynagrodzenia albo jego określona część, przy czym takie "wyrównane" wynagrodzenie byłoby możliwe do ustalenia na przykład przy zastosowaniu stawek godzinowych aby możliwe było stwierdzenie, że jest ono jednakowe. Podkreślić bowiem trzeba, że tego rodzaju koszty są stosowane - w nawiązaniu do okoliczności niniejszej sprawy - za rozporządzenie przez pracownika autorskimi prawami majątkowymi do utworu na rzecz pracodawcy i oczywiście stworzenie /opracowanie/ tego utworu wymaga czasu, a więc to strony umowy o pracę muszą określić jaką część wynagrodzenia uznają za odpowiednią za opracowanie tego utworu i rozporządzenie tymi prawami.

W niniejszej sprawie takiego rozróżnienia wynagrodzenia na część honoraryjną brak i wobec tego Sąd nie znajduje podstaw do zakwestionowania stanowiska organów podatkowych.

Podsumowując, jeśli jesteśmy w stanie wyodrębnić w ramach naszego stosunku pracy konkretne utwory, w rozumieniu prawa autorskiego, i ustalimy z pracodawcą konkretne wynagrodzenie za ich wykonywanie - możemy stosować 50% koszty uzyskania przychodu.

poniedziałek, 12 listopada 2012

Plagiat w muzyce

W dzisiejszej Rzeczpospolitej ciekawy artykuł (A. Sewerynik, Nie wszystko co podobne to plagiat) o podobieństwie utworów, napisany przez praktyka - prawnika i muzyka jednocześnie. Jak przypomina autorka:
W ogólnej świadomości funkcjonuje błędne przekonanie, że czas trwania [wykorzystanego] utworu ma wpływ na jego ochronę. Jednak prawo autorskie nie posługuje się takim kryterium. (...)
po czym przechodzi do opisu istotnych zagadnień z zakresu muzyki:
Dany urywek melodii podlega ochronie (...) co do zasady wtedy, gdy stanowi wyrażenie skończonej „myśli muzycznej". Myśl muzyczna w tym rozumieniu wyraża się poprzez rozkład napięć, ich nabudowanie i rozładowanie. Taka myśl muzyczna ma zatem swój początek, rozwinięcie i zakończenie. Przebieg napięć w melodii jest intuicyjnie wyczuwany przez słuchaczy, ponieważ zazwyczaj odwołuje się do naturalnego dla komunikatu słownego budowania intonacji i akcentów w zdaniu. (...) Jeżeli zatem podobieństwo ogranicza się tylko do fragmentu myśli muzycznej, nie możemy mówić o plagiacie.
zastrzegając jednocześnie, że:
Nie wszystkie myśli muzyczne podlegają ochronie. Niektóre są zbudowane z tworzywa, które jest powszechnie stosowane i ma zamkniętą strukturę. Powoduje to, że nie mają one twórczego i indywidualnego charakteru. Tworzywem takim są podstawowe składniki akordów, gamy oraz rozłożone akordy oparte na powszechnie stosowanych schematach harmonicznych. Myśli muzyczne z nich zbudowane nie podlegają ochronie.
Autorka pisze także o występujących często "analogiach w przebiegu akompaniamentu piosenki", przywołując skecz grupy Axis of Awesome „Four Chords", gdzie do akompaniamentu składającego się wyłącznie z czterech prostych akordów, wykonawcy śpiewają kilkadziesiąt znanych utworów. Takie analogie plagiatem oczywiście również nie są.